eksperyment nieformalny (5)
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie, luty 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 22 min.) [w spacerze miało uczestniczyć kilka osób - ale w końcu spacerowałem samotnie :) ]
Komentarze 15
przy tatrzańskim wietrze stosuje się inne metody...
z reguły jest miękkie - zwłaszcza jak się trafi na kosówkę
przy tatrzańskim wietrze stosuje się inne metody...
Ja najczęściej wkładam rączkę parasola pomiędzy plecak a plecy. Oczywiście tylko na czas fotografowania
Jeden z profesorów, filar polskiej geologii Tatr (między innymi), prof. Passendorfer miał do plecaka przymocowany specjalny uchwyt na parasol.
musiałem się szybko ewakuować - padało tak mocno, że matówkę w kominku dosuszałem chusteczkami
jest specjalne urządzenie, ale trzeba docenta do obsługi
ewentualnie taki model. bez asystenta