Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
ale u mnie jakoś tak to wlasie wychodzi.
PS. Mam trochę dłuższe niż te dni na forum.😊
Ze śniegiem zawsze miałem trudności ....
Jeżeli masz aparat z wewnętrznym (sprawdzonym!) pomiarem, to w takiej sytuacji jak ta czmielkowa, czyli ta wyżej, zrób w prawo zwrot i zdejmij pomiar z czystego nieba, najniżej nad horyzontem, jak tylko Ci się uda.
W przypadku światłomierza ręcznego, jak wyżej dla światła odbitego + pomiar padającego + wybór bardziej obfitego naświetlania (zwykle bardzo niewiele obfitszego
No i napisz oczywiście co wyszło.
***
PS: filtry trzeba oczywiście policzyć (w przypadku ręcznego!), lub mierzyć przez filtr światło odbite.
To oczywiście bełkot - skrót myślowy, ale rozkminisz bez trudu.
A Ty, Macieju, nie masz swego sposobu?
***
Ze śniegiem zawsze miałem trudności, zazwyczaj mierzę światło na jasną korę drzewa (ale nie w słońcu!) i czekam na efekt.....
Myślę, że Czmielek ma lepszy, bardziej profesjonalny sposób.
.... zazdroszczę ładnie naświetlonego śniegu na dole kadru.....
Też się zastanawiam, jak czmielek naświetla śnieg? Aparat wielkoformatowy, zatem tylko zewnętrzny światłomierz.
Na dodatek filtr - pewnie czterokrotny? Zatem, na co skierował światłomierz?
A Ty, Macieju, nie masz swego sposobu?
***
filtr czerwony
...a bez tego filtra, to niebo jasne jak śnieg?
światło i kadr pyszne - jak zwykle
(na niebie to była szara połówka?)