warszawska przestrzeń sportowa
grudzień 2014, Warszawa, z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, czas 1/60 sek., z ręki, f8.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 22 min.)
Komentarze 8
No, nie wiem... Albo słupki, albo stadion. Coś mi tu nie gra.
Jak będziesz w Warszawie, to Cię tam zawiozę - spróbujesz przerobić partyturę
Współczuję Grzegorzu, ja na nic nie jestem czuły.
ba - gdybyż bycie nieczułym załatwiało uczulenie...
[na marginesie - gdy po raz pierwszy zaatakowała mnie "alergia na kota" (a był to atak brutalny, znienacka i bardzo silny - paradoksalnie lekarstwo przeznaczone dla innego zwierzęcia uratowało mi życie
Kota byś tam nie wygnał.
nie wiem - jako uczulony na kocią sierść (większości kotów) - się na kotach nie znam...
Kota byś tam nie wygnał.