śniadaniowe spotkanie
albo: bielszczanie w Warszawie; Warszawa, wrzesień 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/60 sek., f8.0, ISO 125 (Ilford FP4+), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 20
ps to na saskiej kępie?
To jednak musi być fascynujące!
Ja to ostatnio mogę tylko w poniedziałki. Pasuje najbliższy?
Chyba ocipiałeś, ze skacowanymi ludźmi nie podyskutujesz.
A czemu Ci szabas w poniedziałki wyznaczono, coś narozrabiałeś?
Czas na kolejne spotkanie AT.
No to rusz bryłę z posad!
Takie zdjęcia budują legendy.
Czas na kolejne spotkanie AT.
To jest efekt debaty o firankach. Każdego zwali
O taaak. Kto z pań fotografów i panów fotografów jest za obowiązkowymi firanami, proszę nacisnąć przycisk i wychylić 1 full lighta duszkiem
Dwóch entuzjastów (sądząc po minach) fotografii analogowej vel tradycyjnej
To jest efekt debaty o firankach. Każdego zwali
spotkanie było bardzo ad hoc - Zbyszek był w Warszawie jeden dzień i akurat "wstrzelił się" w pobyt Czarka
Poza tym - ostatnio zauważyłem, że spotkania "uprzedzane" z reguły nie dochodzą do skutku. Zapewne z różnych przyczyn