Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 7
A co do wywoływacza - to byłem zainteresowany bardzo ostrymi o małej ziarnistości negatywami tak aby przy korekcji geometrycznej i przycince nie tracić zbytnio na jakości obrazu. PHD dobrze wypracowuje światła dlatego też jestem z nich na 2 zdjeciach zadowolony - ale tak jak napisałem wczesniej - wina tez leży w naświetleniu.
PS - acros w ID11 czy perceptolu dużo lepiej wychodzi z rozpiętością tonalną.
Słońce, choć przez chmury, zafałszowało Ci pomiar, podobnie jak w przypadku tego pomarańczowego slajdu.
Miałeś tam, jak na tacy podany przepis - dlaczego nie skorzystałeś?
Poza tym, a' propos drugiego zdjęcia z Gołuchowa, czy ten wywoływacz wypróbowałeś na tyle, że dokładnie wiesz jak pracuje?
Moim zdaniem, z nowoczesnymi emulsjami Fuji najlepiej pracują proste, standardowe wywoływacze, jak D76 lub D23.
***
Podoba się, podoba - jednak patrząc na ten kadr nieustannie myślę o tym, czy czasem nie został wyciągnięty ze zbyt cienkiego negatywu?
***
Wolał bym tą scene chyba na HP5 (Nie znam Trixa) bo pod światło lepiej sie sprawdza bez filtrów połówkowych dając bardziej metaloiczny wygląd(widać to na foto z drzewem w mojej galerii). Zaś Acros, 80s@100 to jak dla mnie jest dobry ale do foto scen "ze światłem" a nie "pod światło".
***