Jakoś chyba wiosną 2007 roku. Praktica MTL 5B, Fuji Superia 200, Pentacon 1.8/50, Epson V500. Skanował kudłaty w żółtych okularach.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 13
Również to widzę, ale dla mnie las jest miejscem świętym i śmieci zabieram ze sobą. Tak też było w tym przypadku.
Nie miałem zamiaru nikogo piętnować, a jedynie "pobudzić" kolejną lekko-absurdalną dyskusję pod zdjęciem, która poprawia humor i przy okazji generuje ruch i "punkty" dla autora zdjęcia. To taka zabawa, w którą od dłuższego czasu grają tu niektórzy. Czasem przy okazji takich dyskusji pojawiają się również informacje cenne dla autora od tych "co mają wiedzę i doświadczenie". Zaznaczam, CZASEM ;-)
Skąd Twoje przypuszczenia? Mierzysz własną miarą?
Mierzę tym, co widzę chodząc po lesie.
Ale wygląda na to, że kogoś uraziłem - sorry, nie o to mi chodziło.
Również to widzę, ale dla mnie las jest miejscem świętym i śmieci zabieram ze sobą. Tak też było w tym przypadku.
Skąd Twoje przypuszczenia? Mierzysz własną miarą?
Mierzę tym, co widzę chodząc po lesie.
Ale wygląda na to, że kogoś uraziłem - sorry, nie o to mi chodziło.
Potem pewnie poszli, a puszkę wyrzucili w lesie zamiast sprzedać w skupie złomu metali kolorowych...
Skąd Twoje przypuszczenia? Mierzysz własną miarą?
Dobre, łomżing w każdych okolicznościach przyrody.
Nie żeń się z nim, marnie skanuje.
Daad, nie drocz się, skanuję najlepiej
miłe i ciepłe zdjęcie... może i kiepsko skanuje, ale statyw postawił całkiem wporządku!
Chwila chwila, dziewczę obok mnie nie jest autorką zdjęcia, chociaż również ma na imię Ania. Zdjęcie zaś zrobiła moja siostra
hurrrra!!! już czuję, że jesteśmy zaproszeni na wesele!
Ależ Panowie, toć na zdjęciu 2007 rok. Nie tylko już pewnie po weselu, ale nawet może być po roz...
A zdjęcie całkiem przyjemne, pamiątkowe.
...łomżing...
to chyba perła. lublining?
ale statyw postawił całkiem wporządku!
Nie no, odwołuję poprzednią radę.
Nie żeń się z nim, marnie skanuje.