Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
czile, guma wałkiem. zamurowało at.
Marianie, nie wiem jak ta guma wałkiem wygląda na żywo ale tutaj o wygląda jak zafarbowane zdjęcie z gazety w powiększeniu. Mnie nie powala.
Prawdę powiedziawszy mnie też nie powala :-). Żeby uściślić guma nie była robiona wałkiem tylko pędzlem :-). Końcowy efekt (jak każda odbitka na papierze)w zasadzie nijak się ma oryginału. Osobiście nie znam się na skanowaniu mimo posiadania w miarę dobrego skanera). To co automat wypluje od czasu do czasu zamieszczam na AT, chociaż po pewnej ostrej krytyce dotyczącej pyłków na jakimś ambrotypie czasami usuwam skanerowe zapylenie w lightroomie. Po za tym raczej unikam tzw. "obróbki własnej". Tak, że absolutnie zgadzam się z Tobą, że wygląda to jak jakiś marny raster gazetowy. Inna sprawa że iphonem możne teraz robić fantastyczne kolodiony :-)
Ech, chyba czas na jakiś felieton/ esej odpowiadający na pytanie po co właściwie przesiadujemy godzinami w ciemni skoro efekty o wiele bardziej powalające można kilkoma ruchami suwaczków lub paroma ps - warstwami uzyskać o wiele szybciej i bezpieczniej (podobno 2g dichromianu potasu to dawka śmiertelna, to co potrzebne do kolodionu właściwie w całości jest rakotwórcze, a kropla azotanu srebra oślepia). W przypadku monitora ryzykujemy tylko zmęczone oczy ale technika idzie do przodu
czile, guma wałkiem. zamurowało at.
Marianie, nie wiem jak ta guma wałkiem wygląda na żywo ale tutaj o wygląda jak zafarbowane zdjęcie z gazety w powiększeniu. Mnie nie powala.