Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
Ustawiam hiperfokalną zależnie od wartości przysłony tak żeby GO była jak największa. Oczywiście mam na uwadze jak pracuje każdy obiektyw i ile trzeba przymknąć żeby efekt był cacy.
Na wszystkich moich dawnych manualach niemal z reguły ustawiałem hiperfokalną. Chyba, że przymykałem obiektyw do minimum 6,3 i nie miałem w kadrze interesującego przedniego planu.
Wtedy fiksowałem nieskończoność aby mieć największą możliwą ostrość.
I nagle, z chwilą gdy przeszedłem na autofokuśne Nikkory i Nikony, ustawianie właściwej ostrości zaczęło sprawiać mi trudność
Paradoks, jakby nie patrzeć
***
***