Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
Był polar+skylight 1A.
Tak się zastanawiam, czy ten skylight w ogóle był potrzebny?
Innymi słowy, czy skylight w ogóle da jakiś efekt, jeżeli przechodzące przezeń światło zostanie jeszcze dodatkowo spolaryzowane?
A' propos filtrów w ogóle. Zawsze uważałem, że nie po to konstruktorzy pocą się aby stworzyć jak najdoskonalszy obiektyw by fotografować nim przez szybę
Wyjątkiem oczywiście jest polar do nieba w kolorze i jakiś żółty w monochromie do tego samego celu.
***
Kolory jak to z Velvii. Slajd może troszkę przeniebieszczony. Był polar+skylight 1A.
Może skylight 1B zapracowałby lepiej. Ale z mojego niedużego doświadczenia wiem że 1B z Velvią to bardzo niebezpieczne połączenie.
Winieta pochodzi właśnie od tych filtrów. Slajd nie leży centralnie w ramce, dlatego taki efekt koślawej winiety.
Być może jest troszkę prześwietlone, na ekranie rzutnika taką Velvię lubię.
Naświetlam na 40 ASA i pierwsze wołanie w E6 trzymam 7 minut.
Kwestia ostrości.. hmm, już wcześniej Drogi Wosk mi zwrócił uwagę na małą ostrość moich slajdów. Ale wydaje mi się, że to jest tylko i wyłącznie kwestia digitalizacji.
Nie lubię silnego wyostrzania i tyle
Slajd był naświetlony ze statywu, samowyzwalacz z wstępnym podniesieniem lustra, f11, co przy tej ogniskowej daje ostrość w całym kadrze
Na ekranie podany przez Leitz'a Pradovit'a CA2502 naprawdę jest ostry
***
Nie jest wykluczone, że masz rację DAAD.
***
Przepraszam, ale to kategorycznie wykluczam!
Bo gdyby było tak podane, pewnie bym się uczepił jedynie ostrości.
Nie jest wykluczone, że masz rację DAAD. Jednak gdyby autor nie bał się pójść w mocny kolor, to raczej wybrałbym barwy naturalne.
Mam też wrażenie, że zdjęcie jest nieco prześwietlone, lub Polon fragmentarycznie je rozjaśniał.
Firanki, to może jednak odbicie światła od chmur - ale skąd ta półwinieta, to już nie wiem
***
a 'jaskiniarowe firanki' na wodzie?
Bo gdyby było tak podane, pewnie bym się uczepił jedynie ostrości.
***
Ale to niestety wszystko
***
Żyletką po sośnie, a kozikiem to nie łaska.
Tak przynajmniej mi się wydaje.
***