Yashica Electro 35 GSN i Kodak T-Max 400 Ten pan przyjechał tu, pod Brookliński most, ze swoją schorowaną mamą. I choć wygląda nie najlepiej, to chwile wcześniej czytał opasłą księgę dotyczącą prawa w służbie zdrowia. W krótkiej rozmowie wyszło na jaw, że jest z niego całkiem oczytany gość, czego z pewnością nie widać na pierwszy rzut oka. Ponadtysiącstronicowy podręcznik nie był jego kierunkiem studiów, nie do końca był też pracą. Może został skrzywdzony i postanowił zrozumieć logikę raniącego go systemu?
Komentarze 3
Nasz system inny, pod mostem można najwyżej w ryj dostać, a i wózek stracić.
A propos - Amerykanie niech się cieszą, że to, na co mogą liczyć w kwestii zdowia mają opisane (choćby w opasłym tomie). U nas można liczyć na wszystko, czyli na nic. I nikt tego nie opisuje, to dopiero wolna amerykanka...