dawniej niż wczoraj...
jakiś kamieniołom w okolicach Chęcin, lipiec 1979, w czasie kursu terenowego po I roku studiów. Kurs - obowiązkowy - trwał łącznie 6 tygodni, a niezaliczenie kursu automatycznie powodowało skreślenie z listy studentów - i duże prawdopodobieństwo otrzymania powołania do zaszczytnej służby; Aparat Practica LLC, obiektyw standard, skan z odbitki.
Komentarze 8
W tych butach, to i zazczytnej służbie dałbyś radę!
A w opisywanym czasie nie groziło już pytanie zadawane przez wizytującego generała:
'Kto nie chce wstąpić do ..., dwa kroki wystąp!'
bo to już nie były 'czasy mojego chrzestnego', widocznie obyczaje łagodniały.
było, nie było. Nie ma GENERAŁA.
Dziś prawie jak Grzegorz T. ( 'a na Brackiej...'), a na tej focie ło, ło - Brad Pitt niemalże, pozdr.
dziś - to jeszcze inaczej, zdjęcie na avatarze nieco nieaktualne...
W tych butach, to i zazczytnej służbie dałbyś radę!
A w opisywanym czasie nie groziło już pytanie zadawane przez wizytującego generała:
'Kto nie chce wstąpić do ..., dwa kroki wystąp!'
bo to już nie były 'czasy mojego chrzestnego', widocznie obyczaje łagodniały.
groziły za to inne
Buty "odziedziczone" - kute, były świetne, ale - w momencie robienia zdjęcia były już bardzo wiekowe. Do następnego lata nie dotrwały - musiałem szukać jakiś nowych wynalazków
Szczerze to miałem Cię za młodszego, a wychodzi żeś już po 50. Wąsik seksowny. Pozdrawiam!
A w opisywanym czasie nie groziło już pytanie zadawane przez wizytującego generała:
"Kto nie chce wstąpić do ..., dwa kroki wystąp!"
bo to już nie były 'czasy mojego chrzestnego', widocznie obyczaje łagodniały.