Pentax Spotmatic SPII i PAN 400 i nieszczęsna pulpa z zakładowego skanera i chyba jakby z duże ziarno.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 20
Zepsuli Ci jednak na skanerze, nie ma tu Twojej żadnej winy*. Przeostrzyli na maxa na tym automacie. Jeszcze jeden minus tego skanera to taki że nie skanuje całej klatki, sporo ucina niestety...
Poszukaj innego labu, albo wykorzystaj swą lustrzankę cyfrową.
*Acz trochę jest, zmniejszając można troszkę się tego pozbyć...
Niemniej jednak skan jest spieprzony bardzo.
Jestem przerażony... takiego 'produktu' nikt nie powinien ośmielić się sprzedać. Gdybym skanował film znajomemu za darmo, nie odważyłbym się oddać takiego obrazu. Wkraczamy zatem w sferę rzetelności rzemieślnika, który podjął się wykonania pewnej usługi za określone pieniądze i wykonał ją w sposób urągający wszelkim zasadom sztuki. Ciekawe, czy zamawiający ma jakiekolwiek mozliwości reklamacji w przypadku otrzymania skanu o takiej jakości...
Właściwie to ile powinno mnie kosztować skanowanie takiego filmu? Czy skanowanie za 6 złotych to tanio, dużo czy normalnie?
Co do rozcięczenia to generalnie racja, mniej energiczne wołanie da więcej 'tonalności' i mniejsze ziarno.
W czym to wołałeś?
Ja wczoraj wołałem ten film w D-76 (naświetlałem na 320) rozcięczenie 1+3, temperatura wołania 18 stopni minut 24. Ziarno malutkie - jak zeskanuję pokażę.
Zepsuli Ci jednak na skanerze, nie ma tu Twojej żadnej winy. Przeostrzyli na maxa na tym automacie. Jeszcze jeden minus tego skanera to taki że nie skanuje całej klatki, sporo ucina niestety...
Poszukaj innego labu, albo wykorzystaj swą lustrzankę cyfrową.
Dzięki za opinie, czytam teraz że pewne rzeczy mogę zrobić inaczej - do tej pory nie robiłem wstępnego zwilżania i płukałem za krótko, więc to postaram się zmienić. Jeśli dobrze myśle to większe rozcieńczenie również powinno dać mniejszą ziarnistość, prawda?
Co do lustrzanki - czytałem o kartonie po butach przerobionym na skaner, spróbuję
Poszukaj innego labu, albo wykorzystaj swą lustrzankę cyfrową.
*Acz trochę jest, zmniejszając można troszkę się tego pozbyć:
Niemniej jednak skan jest spieprzony bardzo.
Podepnij link do orginalnego pliku/skanu to się zobaczy.
http://www.tinypic.pl/hve8saapj1db - tu jest oryginalny skan.
To nie noritsu tylko frontier.
1. skąd wiesz? na ile różnią się skany z tych urządzeń?
2. czy obserwowany efekt może mieć zbliżone przyczyny?
1.Przeczytałem exifa a tam jest nazwa skanera z frontiera, a po drugie Noritsu to najlepszy profesjonalny skaner i sam z niego korzystam.
2.Może bo Frontier został już wyprodukowany w epoce gdy amatorzy już przestali robić na filmach a skaner jest w tej maszynie jako dodatek i jest wbudowany w przeciwieństwie do Noritsu, gdzie skaner to osobne urządzenie podpinane do komputera niezależnie od labu produkującego odbitki. Ale sądzę że jest tu też wina autora który sobie podostrzył wiednie czy niewiednie skany zmniejszając je. A na pewno zmniejszał bo najmniejszy skan z tej maszyny ma 4base jpg czyli około 1200x1800 pix.
To nie noritsu tylko frontier.
1. skąd wiesz? na ile różnią się skany z tych urządzeń?
2. czy obserwowany efekt może mieć zbliżone przyczyny?
skanuje w labie, każdy film PAN 400 tak wygląda niestety, znaczy każdy skan
Jest to efekt otymalizacji skanowania na Noritsu-Koki (a najprawdopodobniej to na tej maszynie skanowano) do formatu odbitki 10x15 i kompresji .jpg - żądanie formatu .tiff poprawia sytuację, ale generuje duuuże koszty. Receptą jest mz własny skaner z Dmax = 4.0 - 1:10 000 (a przynajmniej 3.7 - 1:5 000)
W takim razie co i jak z tym walczyc? Wywołuje w domu, skanuje w labie, każdy film PAN 400 tak wygląda niestety, znaczy każdy skan. Kupiłem T-MAXa, będę szukał różnic.