Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
tu bardziej wyeksponowana fotogeniczna smuga pyłu
Przysłona f5,6 lub pół działki więcej... ogólnie to bym duuuzo więcej przymknął ale miałem ze sobą tylko monopod i bałem się poruszenia. Im mniejsze przymkniecie tym słońce kształtniejsze...
yhm, to potwierdzają się moje domysły. efekt bardzo mi odpowiada, tworzy nastrój tych obrazków
Dla mnie kompozycyjnie do bani, chociaż te srebrne szarości i połyskliwość dowodzą opanowania warsztatu. Świetnie wykorzystane światło. Poprzednie lepiej się ogląda, choć tutaj człowiek i jego rola na roli jest bardziej czytelna.
podoba mi się bardzo, tu jakby postać bardziej wyłuskana, ucięte chmurki zauważyłem w drugiej kolejności. klasa
Dla mnie kompozycyjnie do bani....
Przyjmuje na klate.
Przypomniało mi się jedno zdjęcie bmm z rolnikami zwożącymi siano. Miałem je w ulubionych, ale zniknęło wraz z całą jego galerią. Niech go teraz dostanę w swoje ręce...!
Mimo wielu prób pod słońce na slajdzie wyniki mam słabe... Jednak rozpiętość tonalna negatywu bardzo pomaga w takich scenach.
No fakt! A tu Reala niestety przeszła już do historii.
Jeżeli jednak chodzi o meandry naświetlania koloru, to szczerze polecam książkę Brayana Petersona, pod tytułem "Ekspozycja bez tajemnic".
To pierwsza książka z serii wydanej kilka lat temu, potem także i w wydaniu zbiorczym.
Jednak pierwsze wydanie dotyczyło głównie fotografii klasycznej, co jest szczególnie dla nas cenne.
Facet sam pisze o sobie, że od czasu gdy w wieku młodzieńczym pierwszy raz naświetlił kolorowe przeźrocze (na dodatek, przez pomyłkę) to już pozostał z kolorem na stałe.
Trafiłem na tą pracę przypadkiem. Po prostu mój przyjaciel tłumaczył ją z angielskiego.
***
dobrze. Zdjęcie niesie więcej treści. Poza realizmem pejzażu
sfotografowałeś wydarzenie dając widzowi powód do uruchomienia
wyobraźni. W fotografii o wiele więcej nie chodzi.
Gdyby nie ono to kupiłbym to zdjęcie na fototapetę!
Moim zdaniem liczy Ci się na plus, że pokazałeś oba zdjęcia
Fotograf o uznanym nazwisku taktycznie pokazałby jedno! Ty nie postąpiłeś tak kunktatorsko i bardzo dobrze!
Jedyne "szkoda", jakie można by dodać do obu twoich prac, to że nie sfotografowałeś tych scen raz jeszcze na Velvii
***