Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
A kolega czemu taki niewyraźny?
Znów mu się u Nas nie podoba?
Czy ja dopytuję czemu kolega ciągle trzeci? ....źle utrwaliłem to zanikam. U Was? - różnie to bywa
Eee, no może nie zanikaj , tak całkiem
A kolega czemu taki niewyraźny?
Znów mu się u Nas nie podoba?
Czy ja dopytuję czemu kolega ciągle trzeci? ....
Trzecim się zostaje 'na zawsze', jeśli przychodzi się po Drugim.
A kolega czemu taki niewyraźny?
Znów mu się u Nas nie podoba?
Czy ja dopytuję czemu kolega ciągle trzeci? ....źle utrwaliłem to zanikam. U Was? - różnie to bywa
A kolega czemu taki niewyraźny?
Znów mu się u Nas nie podoba?
Co za spostrzegawczość! godzinę czekałem na pociąg.
Pewnie jakiś problem z testosteronem.
Raczej z endorfiną..
Albo entropią.
Zgadza sie teraz wszystko: Rowerzysta wpadł do czarnej dziury . Zakładajac ze miał niezerowa entropię, entropia układu rowerzysta- czarna dziura uległa zmniejszeniu. ale to łamie II zasadę termodynamiki. nalezy wiec przyjąc ze masa czarnej dziury wzrosła podczas spadania do niej rowerzysty podobnie jak jej entropia (efekt kwantowy). i tu dochodzimy do sprawy najwazniejszej; otóz z masą czarnej dziury związany jest proporcjonalny do niej horyzont zdarzeń czyli ni mniej ni wiecej promień Schwarzchilda! Jeżeli jest on zwiazany z znanym nam wszystkim efektem Schwarzchilda - to mamy odpowiedź dlaczego dziura jest czarna...
Albo entropią.
Ja o innym pociągu jak zwykle myślałem.
Co za spostrzegawczość! godzinę czekałem na pociąg.
Pewnie jakiś problem z testosteronem.
Raczej z endorfiną..
Albo entropią.
Co za spostrzegawczość! godzinę czekałem na pociąg.
Pewnie jakiś problem z testosteronem.
Raczej z endorfiną..
Co za spostrzegawczość! godzinę czekałem na pociąg.
Pewnie jakiś problem z testosteronem.
Wtedy nadjechał pociąg...
To się zdarza nie tylko Tobie i nie tylko z pociągiem...
Głowę rowerzysty widzę wyżej, mnie nic nie umknie.
Moją uwagę uparcie przyciąga czarna dziura pod mostem.
Do niej prawdopodobnie wpadł rowerzysta