Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 14
Fotomanku, według mnie XP2 Super wywołany w C41 ma tylko dwie zalety w stosunku zimnego procesu:
-bardzo duża tolerancja na naświetlanie
To jednak zaleta podstawowa! Większość filmów czarno-białych wymaga prześwietlania w kontrastowym oświetleniu i tylko przy minimalnych kontrastach fotografowanych scen wyzyskuje się pełną czułość (np. owe 400 ASA!)
Podobno tylko jeden film monochromatyczny - Fuji Neopan 400, pozwala na wykorzystanie 400 ASA w każdych warunkach.
O funkcji tego cusia oznaczonej ICE nie wiem nic
Do tej pory bardzo ceniłem filmy cz-b do procesu C41 za brak ziarna w światłach, ale muszę przyznać, że ten XP2 wywołany w Rodinalu wygląda pod tym względem bardzo podobnie (!). Strach pomyśleć co by można było uzyskać gdyby podjąc próbę jego kalibracji w jakimś odpowiednim wywoływaczu drobnoziarnistym. Moim zdaniem to jest wybitny film z ogromnym potencjałem w zimnym procesie i dziwi mnie, że tak mało prób w tym kierunku zostało przeprowadzonych. Nie odważyłbym się powiedzieć, że w ogóle w C41 można osiągnąć na nim najlepsze wyniki (oczywiście godząc się na utratę tych dwóch zalet wymienionych przeze mnie na początku).
pozdrawiam, Aleksander
XP2 kupiłem ulegając doskonałym opiniom na jego temat, głównie w celach porównawczych - jako wzorzec.
Lubię czterysetki od czasów pierwszych Fotopanów HL i kolorowej Superii X-tra.
Pozwalają na wszelkie manewry przysłoną i czasem w większości sytuacji
Dzięki za pomoc,
Tomek
***
A efekty w C-41 były jednak lepsze?
***
Fotomanku, według mnie XP2 Super wywołany w C41 ma tylko dwie zalety w stosunku zimnego procesu:
-bardzo duża tolerancja na naświetlanie
-mozliwość użycia funkcji ICE podczas skanowania
Do tej pory bardzo ceniłem filmy cz-b do procesu C41 za brak ziarna w światłach, ale muszę przyznać, że ten XP2 wywołany w Rodinalu wygląda pod tym względem bardzo podobnie (!). Strach pomyśleć co by można było uzyskać gdyby podjąc próbę jego kalibracji w jakimś odpowiednim wywoływaczu drobnoziarnistym. Moim zdaniem to jest wybitny film z ogromnym potencjałem w zimnym procesie i dziwi mnie, że tak mało prób w tym kierunku zostało przeprowadzonych. Nie odważyłbym się powiedzieć, że w ogóle w C41 można osiągnąć na nim najlepsze wyniki (oczywiście godząc się na utratę tych dwóch zalet wymienionych przeze mnie na początku).
pozdrawiam, Aleksander
Opis możesz edytować: panel - aktywność - galeria - edytuj tytuł i opis.
***
Wyszedł tak samo klarowny i drobnoziarnisty jak z C41. Jedynie kontrast się troche zwiększył, ale myślę, że to kwestia przewołania. Klatki naswietlone na ASA 250 wydaja się trochę prześwietlone, ASA 320-400 IMHO są w punkt. Trzymałem bez mieszania jakieś 50 minut w temp 18 stopni. Uważam że 35-40 minut dałoby jeszcze lepszy efekt.
Fot1
Fot2
Wołałem tak jak Id-11 nakazuje... Ot i cała bardzo nie fotograficzna historia :-)
Jak to? Ilforda XP2 wywoływałeś w Id-11? Przecież to materiał do procesu C-41.
Obrazek jest na tyle fajny, że pewnie nawet nie potrzebuje tak silnie zaznaczonego przedniego planu
Przy okazji! Jak naświetlałeś XP2?? Może napiszesz parę słów o Twoich doświadczeniach z tym materiałem?
***
Dzieki za komentarz. Przyznam się szczerze i bez bicia: nie mam zadnego doświadczenia z tym filmem. Zima była w tym roku do d.. nawet w Tatrach. Wszelkie plany śnieżno-skiturowe wzięły w łeb, więc kiedy zapowiedział się kolejny bezzśnieżny ale jednak słoneczny dzień wzięliśmy po czekanie i pojechaliśmy na Ornak. W ostatniej chwili stwierdziłem ze możnaby wziąć jakiś aparat. Ponieważ zeiss ikon z 195któregoś roku jest najmniejszy więc wybór padł na niego. W kącie lodówki znalazłem rzeczony film i wsadziłem go do aparatu. Niestety nie pamietam parametrów ekspozycji (moze nawet naswietlałem na oko...). Wołałem tak jak Id-11 nakazuje... Ot i cała bardzo nie fotograficzna historia :-)
Przy okazji! Jak naświetlałeś XP2?? Może napiszesz parę słów o Twoich doświadczeniach z tym materiałem?
***