Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 5
Dla tego filmu z filtrem IR dawno temu użytkownicy AT uzgodnili ekspozycję f:16 1s.
Pewnie nie było mnie tu dawno temu:-). Czy taka ekspozycja jest niezależna od warunków zastanych?
Chyba jeszcze nie tegoroczne? Zdradź parametry ekspozycji i na jakie ISO świeciłeś?
Tegoroczne. Z piątku 25.04. Było tak: do Yashiki załadowałem Rollei Infrared 400 z zamiarem przeznaczenia go na próby. Znalazłem stawek w Iłownicy (trochę wody trochę zieleni, niestety niebo przychmurzone, powietrze nieczyste). Nie bawiąc się wielką filozofię wycelowałem światłomierz przed siebie i odczytałem f22/200. Strzeliłem pierwszą fotę bez filtra, drugą z czerwonym f22/30, a potem już z filtrem IR R72 Hoya. Najpierw f22/30 potem 8, 2 , 1'' i jeszcze f4/8. Była godzina 14.30. Zrobiłem jeszcze dwa czy trzy zdjęcia i rolka się skończyła. W domu wywołałem wszystko w ID-11 (8min), wysuszyłem i zeskanowałem. Jak się okazało najlepszy efekt był przy f22/1" czyli z filtrem IR obniżenie o jakieś 8eV w stosunku do wskazania światłomierza (przy czym to bez filtra z f22/200 jak można się było spodziewać wyszło trochę niedoświetlone w cieniach i prześwietlone na niebie). Zaraz zamieszczę jeszcze jedno zdjęcie z tej sesji też f22/1" (światło jeszcze bardziej zdechło, światłomierz pokazywał f22/50). Po przekopaniu się przez wszystkie możliwe fora i porady dot. Infry dochodzę do wniosku że najlepiej przeznaczyć kilka rolek na próby i modlić się żeby można z tego wyciągnąć jakieś wnioski :-)