a na Hali już wiosna... (5)
marzec 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f11.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 15
Taka skisła pogoda ma swój urok. Zjeżdżanie wiosną w dolinę po spłachetkach mocno zleżałego śniegu. Kombinowanie żeby nart nie nosić jak najdłużej... A w miniony weekend mróz ścisnął i z Beskidów Tatry ładne w zimowej szacie było widać, oczapiałe solidnie. Pastelowo też było na świecie. Z niecką mgły w dole aż pod granie na horyzoncie.
Myślałem, że tylko ja jestem tutaj artystą. Tutaj i wszędzie.
Ty akurat, nikomu nie ujmując, jesteś Artystą Wybitnym
Skoro zwykły artysta może wszystko - aż strach pomyśleć co może Artysta Wybitny...
Myślałem, że tylko ja jestem tutaj artystą. Tutaj i wszędzie.
Ty akurat, nikomu nie ujmując, jesteś Artystą Wybitnym
wszak tu też sami 'artyści'
Myślałem, że tylko ja jestem tutaj artystą. Tutaj i wszędzie.
To przypomina to co zarzucano Gauguinowi, że białego konia namalował... na zielono.
Artyście można wszystko, no może prawie wszystko - bo np. obrażanie uczuć religijnych może nie ujść mu na sucho. Ale reszta, środki wyrazu, sposób postrzegania...hulaj dusza. Dlatego ten nasz spór to tak z przymrużeniem oka, wszak tu też sami "artyści"
Edit: ewidentny byk orto mi się wkradł
Cóż poradzę, że lubię TAKI?
Dzień pochmurny, ani krzty słońca, a jest biało. Ale jak mawiali starsi od nas: 'de gustibus...'
Ładny - ale dla mnie "ciut" za biały, bo - prawie jestem pewien, że zwłaszcza przed płotem to nie była jedna, idealnie gładka powierzchnia - a tak wygląda
Dzień pochmurny, ani krzty słońca, a jest biało. Ale jak mawiali starsi od nas: "de gustibus..."
... a 'magentowy' też?
Taka mi się podoba
Litości - po co na tej fotografii kontrast...
Dla mnie tylko po to, by śnieg był po prostu biały. Bo taki jest nawet w pochmurny czy mglisty dzień. Ale co kto lubi
Kadr ok, ale chyba nie zaszkodziłoby dodać trochę kontrastu w obróbce - za dużo szarzyzny
Litości - po co na tej fotografii kontrast - i to jeszcze "dodany"???
Tam tak było - szaro, ponuro, zacinał wiatr nawiewający mokry, zmrożony śnieg, a dookoła kontury nawet najbliższych drzew, skał, etc. co jakiś czas niknęły w szarej, ponurej mgle. To naturalna szarzyzna...
Oczywiście - można - programowo (czy też pod powiększalnikiem) powiększać kontrast, rozjaśnić mgłę - ale tatrzańska mgła - bez Słońca przez nią prześwitującego nie jest jasna, nie jest kontrastowa...
Taka mgła lub taka albo taka to zupełnie inna mgła niż taka lub taka albo taka