wiosenny widoczek (4)
Tatry Wysokie, widok z okolic Wierch Porońca, marzec 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm plus konwerter (2x), ze statywu, czas 1/60 sek., f22.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 19
stary sowiecki sposób na 'niewygodnych'
Sąd na wniosek odpowiednich instytucji (np. pomocy społecznej), rozpatruje przypadek i może skierować osobę na przebadanie w szpitalu psychiatrycznym. Rozpatrywanie wniosku tu gdzie mieszkam czyli Olsztynie trwa średnio 6 miesięcy.
To nie do końca tak.
Do psychiatryka możesz trafić w każdej chwili z różnych powodów (np. latasz po ulicy nago, chcesz się rzucić z okna itp). Jeśli nie wyrażasz zgody na pobyt (leczenie) sąd w ciągu bodajże 24 godz. odbywa posiedzenie w psychiatryku, w twojej obecności i wyraża zgodę lub nie na pobyt tam.
nafaszerują psychotropami i taki kozak nie będziesz
Normalnie psychiatrycznie mnie gość wykończy.
Mnie nie, nie z takimi kozakami miewam do czynienia.
... zwłaszcza, że w świetle obecnego prawa - leczenie psychiatryczne możliwe jest wyłącznie za zgodą zainteresowanego...
Tak nie jest.
Jeśli 'chory' nie wyraża zgody na leczenie, zgodę taką może wyrazić sąd.
A to - w kontekście pierwszej wypowiedzi - nie ma sprawy
... zwłaszcza, że w świetle obecnego prawa - leczenie psychiatryczne możliwe jest wyłącznie za zgodą zainteresowanego...
Tak nie jest.
Jeśli "chory" nie wyraża zgody na leczenie, zgodę taką może wyrazić sąd.
ale jemu chyba nie grozi leczenie...
a niby co mu może grozić
Normalnie psychiatrycznie mnie gość wykończy.
???
jeśli to chodzi o mnie - to proszę podaj jakieś konkrety - nie chcę Cię mieć na sumieniu, zwłaszcza, że w świetle obecnego prawa - leczenie psychiatryczne możliwe jest wyłącznie za zgodą zainteresowanego...