Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
Na oko to chłop w szpitalu umarł
Janku nie wiem o jakich Ty preselekcjach w Zenicie piszesz. Ja miałem/użytkowałem wyłącznie Zenka 122 i tam nie było czegoś takiego. Pomiaru światła dokonywało się wprawdzie na przesłonie roboczej przy spuście wciśniętym do połowy, a ostrzyło na otwartej, ale żeby zaraz preselekcja?
W Zenicie 18 z Zenitarem 1,7/50 nastawiasz przysłonę i ...cyk.
W Zenicie 12xp nastawiasz czas migawki, a potem przysłonę aż zaświecą się obie diody - to preselekcja, a nie priorytet.
Ale spoko, i tak wiemy o co chodzi.
Ja chyba wrócę do EOSów
Janku nie wiem o jakich Ty preselekcjach w Zenicie piszesz. Ja miałem/użytkowałem wyłącznie Zenka 122 i tam nie było czegoś takiego. Pomiaru światła dokonywało się wprawdzie na przesłonie roboczej przy spuście wciśniętym do połowy, a ostrzyło na otwartej, ale żeby zaraz preselekcja?
Strasznie szumi ten Zenit
Ano, to efekt 'ruskiej techniki'. Hejterzy Zenitów triumfują; Zenit to nie Canon!
W przypadku Zenita 18, jeśli robi się Zenitarem 1,7/50 to działa tryb proirytetu przysłony i korpus dobiera czas b. poprawnie. Jednak po zmianie obiektywu na Tokinę, światłomierz jest totalnie nieprzydatny i działać trzeba w trybie manualnym, mierząc światło zewnętrznie, a tego naprawdę nie lubię. Toż to nawet dużo starszy Zenit 12xp miał tryb 'preselekcji migawki', gdzie przysłonę ręcznie dobierało się według wskazań światłomierza; nie można było zrobić tego samego w późniejszym i nowocześniejszym Zenicie 18 ? Widocznie w ZSRR już wszystko wtedy było w rozkładzie.
Tutaj się pośpieszyłem, nastawiłem na oko i fotka jest oczywiście niedoświetlona. W ostatecznym rozliczeniu, to niedoświetlenie i związane szumy, to moja wina.