Mnich i kumple...
rejon Morskiego Oka, Tatry Wysokie, Polska, aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, statyw, czas 1/250 sek., f22.0, ISO 400 (Kodak TMY-2)), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 28
Niestety, nie wiedziałem o tym wydarzeniu.
Stąd go skojarzyłem.
Autoportret Artura Felliga.
Dzięki, uratowałeś mnie bo nie wiedziałem!
A może to dlatego, że nie palę cygar?
Spoko Janeq. Pytanie było rzucone w przestrzeń.
Nadal schodzisz z tematu i nie odpowiadasz na pytanie:
czy na podstawie zamieszczonego tu zdjęcia jaskiniara, zważywszy na:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem ...),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
podpowiedź: zacząłeś temat, to go skończ
Odpowiedziałem obszerniej niż zasługiwała na to waga epizodu.
Autoportret Artura Felliga.
Dzięki, uratowałeś mnie bo nie wiedziałem!
A może to dlatego, że nie palę cygar?
Autoportret Artura Felliga.
Brawo, to Weegee.
Nadal schodzisz z tematu i nie odpowiadasz na pytanie:
czy na podstawie zamieszczonego tu zdjęcia jaskiniara, zważywszy na:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem ...),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
podpowiedź: zacząłeś temat, to go skończ
powyżej ?
1 - Niemiłosiernie ostre światło miałeś.
Nie było lepiej użyć filmu ISO 100?
2 - To prawda, ale czy z prezentowanej fotografii...
(biorąc pod uwagę skanowanie/przefotografowanie, odautorską 'obróbkę własną' i redukcję rozmiaru z kompresją .jpg dla AT)
... można wywnioskować, że rozpiętość tonalna tej sceny była większa niż +7EV
(co przeniesie właściwie każdy negatyw, a zwłaszcza b&w)?
W pierwszym komentarzu dowiadujemy się, że niewiele wiesz o praktycznym
zastosowaniu deklarowanych przez producenta czułościach filmów b&w.
W drugim kombinujesz i podnosisz problem rozpiętości tonalnej.
Ja ci odpowiadam, że tonalność sceny ma tylko wtedy znaczenie,
gdy potrafimy ją wywołać.
Przy czułości 400 ASA jest tylko nieco łatwiej tego dokonać.
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem - ale czy ten światłomierz jest sprawny i aktualnie skalibrowany?),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
Zaznaczam, że oprócz pustych stwierdzeń typu "nic nie rozumiesz", nie przedstawiłeś żadnych argumentów, w temacie: ISO 100 użyć nie można, ISO 400 użyto prawidłowo.
Zatem wyjaw ten tak starannie skrywany sekret i odpowiedz "dlaczego?".
Na koniec podaj co według Ciebie oznacza "na najwyższym możliwym poziomie" - wybacz, że przyzwyczaiwszy się do konkretów, Twoich ogólników nie rozumiem.
Zapewniam, że film B&W przenosi spokojnie 13 stref - tylko co z tego wynika ?
Otóż niewiele bo niewielu fotografujących amatorów potrafi 13 stref wywołać.
To jest problem ściśle praktyczny a nie teoretyczny.
Szanowny sej'u'
To jest zmiana tematu tej dyskusji. Chodzi przecież o to, czy z przedstawionego powyżej obrazka można, biorąc pod uwagę szereg różnych, znanych tutaj zwyczajów jaskiniara, jak np.:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem - ale czy ten światłomierz jest sprawny i aktualnie skalibrowany?),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
...czy można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
Jeśli zechcesz się do tego odnieść, zapraszam do wymiany argumentów, w temacie: ISO 100 użyć nie można, ISO 400 użyto prawidłowo.
Szczerze podziwiam. I to napewno dobre miejsce do publicznego ogłoszenia tej ważnej informacji. W dzisiejszym świecie jednak istnieje zwyczaj przedstawiania przekonujących dowodów ogłaszanych tez. Czekam z niecierpliwością zatem.
Tutaj również podziwiam Twoją przenikliwość i skłonność do hazardu.
Co do przenikliwości. Skąd wiesz, że nie potrafię skoro nigdzie nie pokazywałem samodzielnie wywołanych negatywów, w tym b&w? Wnioskujesz to z jakości moich zdjęć pokazywanych w tutejszej galerii? A więc w kwestii wzmiankowanej przenikliwości proszę o podanie przesłanek, które doprowadziły Cię do tego interesującego wniosku.
Co do Twojej skłonności do hazardu, to jestem przekonany, że zakładając się (ale o porządną sumę, nie o przekonanie czy też o przysłowiowe piwo)
A zastanowiłeś się o jaką sumę gotów byłbym się założyć (to nie ile Ty byś ewentualnie postawił i zdeponował, ale o jaką sumę ja podjąłbym zakład)?
Jest bowiem łatwo być uszczypliwym bez konsekwencji
Na potrzeby AT Twoje wpisy traktuję zawsze z właściwym dystansem i humorem.
Pozdrawiam, Janeq
Ja Ciebie doskonale rozumiem. Keraltok wytknął ci, że zabrałeś głos nie rozumiejąc
problemu. Później i ja nie zachwyciłem się Twoim teoretyzowaniem - więc wytykasz
mi uszczypliwość. Nie zauważasz, że ludzie czasami próbują coś ci podpowiedzieć
abyś o fotografii tradycyjnej wiedział więcej.
Wracając do Twojego pomysłu z hazardem: przegrasz i nadal nie będziesz wiedział
dlaczego. W Twoim komentarzu powyżej, są same dowody na to, że nie wiesz o co chodzi.
Nie rozumiesz, że nikt nigdy nie wywoła Twoich kadrów na najwyższym możliwym poziomie. Nie rozumiesz, że ta magiczna ścieżka zaczyna się od zakupu filmu
(całej paczki)a kończy po setkach prób obarczonych pasmem porażek.
Najlepsi zawsze wiedzieli, że wszystko muszą zrobić sami. Nawet reporterzy
biegający z Graflexami wołali sami w drodze do redakcji.
Zapewniam, że film B&W przenosi spokojnie 13 stref - tylko co z tego wynika ?
Otóż niewiele bo niewielu fotografujących amatorów potrafi 13 stref wywołać.
To jest problem ściśle praktyczny a nie teoretyczny.
Szanowny sej'u'
To jest zmiana tematu tej dyskusji. Chodzi przecież o to, czy z przedstawionego powyżej obrazka można, biorąc pod uwagę szereg różnych, znanych tutaj zwyczajów jaskiniara, jak np.:
- nieużywanie światłomierza (choć ostatnio używa! - sam widziałem - ale czy ten światłomierz jest sprawny i aktualnie skalibrowany?),
- wywoływanie w Zakładzie Fotograficznym,
- 'obróbkę własną' a potem
- redukcję rozmiaru i kompresję .jpg dla AT
...czy można autorytatywnie powiedzieć, że w zastanej i pokazanej na zdjęciu sytuacji powinien być użyty film ISO 400, a film ISO 100 użyty być nie powinien.
Jeśli zechcesz się do tego odnieść, zapraszam do wymiany argumentów, w temacie: ISO 100 użyć nie można, ISO 400 użyto prawidłowo.
Szczerze podziwiam. I to napewno dobre miejsce do publicznego ogłoszenia tej ważnej informacji. W dzisiejszym świecie jednak istnieje zwyczaj przedstawiania przekonujących dowodów ogłaszanych tez. Czekam z niecierpliwością zatem.
Tutaj również podziwiam Twoją przenikliwość i skłonność do hazardu.
Co do przenikliwości. Skąd wiesz, że nie potrafię skoro nigdzie nie pokazywałem samodzielnie wywołanych negatywów, w tym b&w? Wnioskujesz to z jakości moich zdjęć pokazywanych w tutejszej galerii? A więc w kwestii wzmiankowanej przenikliwości proszę o podanie przesłanek, które doprowadziły Cię do tego interesującego wniosku.
Co do Twojej skłonności do hazardu, to jestem przekonany, że zakładając się (ale o porządną sumę, nie o przekonanie czy też o przysłowiowe piwo)
A zastanowiłeś się o jaką sumę gotów byłbym się założyć (to nie ile Ty byś ewentualnie postawił i zdeponował, ale o jaką sumę ja podjąłbym zakład)?
Jest bowiem łatwo być uszczypliwym bez konsekwencji
Na potrzeby AT Twoje wpisy traktuję zawsze z właściwym dystansem i humorem.
Pozdrawiam, Janeq
Generalnie film o niższej światłoczułości ma większy kontrast, także jeszcze trudniej byłoby utrzymać szczegóły w cieniach przy zachowaniu poprawnej ekspozycji sceny.
To prawda, ale czy z prezentowanej fotografii...
(biorąc pod uwagę skanowanie/przefotografowanie, odautorską 'obróbkę własną' i redukcję rozmiaru z kompresją .jpg dla AT)
... można wywnioskować, że rozpiętość tonalna tej sceny była większa niż +7EV
(co przeniesie właściwie każdy negatyw, a zwłaszcza b&w)?
To przypuszczenia i teorie bez większego znaczenia.
Zapewniam, że film B&W przenosi spokojnie 13 stref - tylko co z tego wynika ?
Otóż niewiele bo niewielu fotografujących amatorów potrafi 13 stref wywołać.
To jest problem ściśle praktyczny a nie teoretyczny.
Zapewniam też, że Keraltok to potrafi. Ty Janqu na pewno nie potrafisz - to pewne.
a gdyby 'pokrętnie' wskazało ISO 100 ...?
(co zapewne byłoby funkcjonalnie związane ze zmianą magazynka tego wspaniałego modułowego aparatu na magazynek zawierający film o wzmiankowanej tu czułości ISO 100)
kiedy widzisz... w magazynku zapasowym był także film o czułości ISO 400
Generalnie film o niższej światłoczułości ma większy kontrast, także jeszcze trudniej byłoby utrzymać szczegóły w cieniach przy zachowaniu poprawnej ekspozycji sceny.
To prawda, ale czy z prezentowanej fotografii...
(biorąc pod uwagę skanowanie/przefotografowanie, odautorską 'obróbkę własną' i redukcję rozmiaru z kompresją .jpg dla AT)
... można wywnioskować, że rozpiętość tonalna tej sceny była większa niż +7EV
(co przeniesie właściwie każdy negatyw, a zwłaszcza b&w)?