uroczysko
rok 2002, aparat: Canon EOS 300, obiektyw: 28-90 mm, z ręki, negatyw: prawdopodobnie Kodak Gold (nie pamiętam dokładnie), wywołanie: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: skan z odbitki 10x15 cm
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Komentarze 18
tu:
zdjęcie zeskanowane dzisiaj - fotografia zrobiona w 1997 roku aparatem: Canon Prima AF-8, f3.5, ISO 100 (albo 200), na negatywie: Kodak Gold, wywołanie negatywu (w 1997 roku) w "zwykłym" laboratorium, tamże wykonana odbitka w formacie 10x15 cm. Do dzisiejszego wieczora zdjęcie było w albumie. Zeskanowana na "domowym skanerze, ustawienia 300 dpi, format zapisu ,TIFF, w ustawieniach skanera włączone: "usuwanie kurzu" oraz "odzyskiwanie wyblakłego koloru" (cokolwiek to oznacza). Przy przygotowywaniu skanu do edycji na AT - zmniejszona jaskrawość całości i cieni (opcje programowe), wyostrzone po zmniejszeniu do formatu 899x603 pixele.
Fakt, ma coś baśniowego w sobie to zdjęcie.
Znaczy się fiolecików by nie było (???)
Fakt, ma coś baśniowego w sobie to zdjęcie. Kolory jednak, moim zdaniem, mogłyby być lepsze. Ale ja mam ten sam problem - bez obróbki fatalnie, z obróbką niewiele lepiej...
Ładny kadr i magiczne miejsce
Ładny kadr i magiczne miejsce
Tu jak baśniowy obrazek...
...się mi ogólnie podobają twoje nietypowe kolorki...
jesienne mgły na rozlewiskach Warty
a więc stąd tak rozjaśnione partie nieba
'z metra', tj.
nie - raczej w sensie, że odbitki "szły z maszyny"
Tu jak baśniowy obrazek...
...się mi ogólnie podobają twoje nietypowe kolorki...
jesienne mgły na rozlewiskach Warty
...się mi ogólnie podobają twoje nietypowe kolorki...
'z metra', tj.
Ładne ujęcie i kolory
tutaj nie dali rady albo film, albo skaner
a może i jedno i drugie? To było wywołanie "z metra", później automatyczne odbitki no i skaner mocno prosty
tutaj nie dali rady albo film, albo skaner