Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 11
Jestem oczywiście za spotkaniem
Biorąc pod uwagę liczbę osób, które miały styczność z Zenitami musielibyśmy uformować pochód jak na pierwszego Maja.
Pięknie pozdrawiam Chalkantyt
Witam,
Dla mnie T90 był 'dowodem odwagi', bo wstąpiłem na nowe dla mnie pole mocowań FD.
Dziś nie żałuję (już pisałem dlaczego)
Może kupię jeszcze Canona FTb QL, bo słyszałem, że to też top-maszyna z ery przed-automatowej (niema żadnej automatyki), a szkła FD pasują.
Nieśmiało mógłbym zaproponować specjalne spotkanie AT poświęcone T90. Co Ty na to?
(o podobnym spotkaniu 'miłośników Zenitów' boję się nawet wspomnieć
Pozdrawiam, Janeq
Janqu, czy mógłbyś napisać coś więcej o pracy z tym aparatem: czy jest ciężki w porównaniu np. do eosa5, czy dobrze leży w dłoni, wizjer jaśniejszy czy ciemniejszy w porównaniu do np. eos5, takie ogólne wrażenie? Kiedyś chciałem go kupić, zrezygnowałem jednak z powodu licznych opinii o jego awaryjności i braku możliwości ewentualnej naprawy.
Witam,
T90 jest porównywalny do EOSów-5 i -3 ale rozważanych jako korpusy bez gripów. T90 zawiera baterie 4xAA i jeżeli do EOSów dołoży się gripy, to 5ka jest nieco cięższa, a 3ka o wiele cięższa. Każdy z tych aparatów świetnie leży w dłoni. T90 nie ma właściwie pionowego gripa ani spustu, ale to taka jego natura.
Wizjer T90 jest mniejszy i ciemniejszy od EOSa-5 i -3 (również, ku mojemu zdziwieniu, od wizjera Zenita 18!).
Wyświetlanie danych jest, ale też z tamtej ery, np. czerwone LEDy, informacje w formacie trochę różnym od dzisiejszego.
Sposób operowania T90 jest bardziej podobny do EOSa-3 niż do -5. T90 nie ma koła trybów pracy jak EOS-5 (ale EOS-3 też tego nie ma). T90 nie ma również, charakterystycznego dla EOSów, dużego koła nastaw na pokrywie komory filmu.
Tryby pracy wydają się na początku dość skomplikowane, ale po przestudiowaniu User Manuala, dają się zrozumieć. No cóż obecny stan ergonomii EOSów, to wynik doświadczeń firmy i feedbacku użytkowników.
T90 ma świetny (the world's first) pomiar punktowy oraz mocno rozbudowany system użytkowania tego systemu (uśrednianie do 8iu indywidualnie wybranych pomiarów).
W dodatku szkło FD 1,4/50mm kosztuje 250,- zamiast 1500,- za EF a nie różni się w zasadzie niczym oprócz oczywistego AF; z innymi szkłami jest podobnie: 1,2/50mm za 900,- zamiast 5500,- za EF, etc. Starsze szkła FL współpracują z T90(!) w trybie manualnym.
Lampa A-TTL Speedlite 300ET działa jak analogiczna dla EOSa-5 (EOS-3 współpracuje już z lampami E-TTL).
Do kompletu jest pasek, ale ten wąski
W mojej ocenie, to świetny aparat, dobrze prezentujący dominację Canona w tamtym czasie.
Co do awaryjności T90, to wspomnę, że moje aparaty jakoś się nie psują. Nawet Zenity właściwie nigdy się na to nie odważyły. Uważam jak się mają i serwisuję. Generalnie, to robię jakieś 50-60 rolek rocznie, w wakacje czasem 2 dziennie. W zasadzie nie używam adapterów do zmiany mocowań, np z M42 na EF. T90 mam niecały miesiąc; jest w 100% sprawny i mam wrażenie, że się to nie zmieni.
Pozdrawiam, Janeq
Bardzo ładnie i wieczornie!
Dzięki Andrzej,
Zrobione ok. 15:30 bo było jednak sporo chmur i później już nie było nic.
Dlatego również jest dość nienasycone, bo pod jeszcze całkiem jasne słońce.
Następny test zrobię na odcinku pół rolki Fotopanu FF.
Pozdr, J_q
Wyszło całkiem porządnie z wyjątkiem kolorów, te bowiem wyprane... Może nasycenie już w programie, po skanowaniu, skoro trzeba...?
Dzięki za uwagę
Będąc na miejscu miałem wątpliwości, czy to się wogóle uda, bo słońca dużo nie było.
Wszystko jakby zamazane; jak trochę się pokazało, to pstryk.
Mocno nasycone wyszły mi na EquiColorze 100 i ze szkłem 135mm - są w galerii.
Skąd pomysł na T90? Pytam z ciekawości...
A jak podobają Ci się fotki z T90 (i FD 1,4/50mm)?
T90 to naj... z epoki przed auto-focusowej. Wszyscy się rozpływają nad systemem FD, więc i ja chcę spróbować. T90 ma poza tym niezwykłe możliwości pracy z punktowym pomiarem światła. To taka perełka - podobnie jak wybór punktu AF gałką oka w EOSach 5 i 3 (i kilku innych?). Kupiłem już kolejne szkło Tokinę FD 2,8/135mm. Może zdobędę się też na Canona FTb QL, ale pierw niech się nabawię T90. Teraz EOSy 3 i 5 są 'zazdrosne'.
Wyszło całkiem porządnie z wyjątkiem kolorów, te bowiem wyprane... Może nasycenie już w programie, po skanowaniu, skoro trzeba...?