Awatar jaskiniar
jaskiniar

Wodogrzmot Pośredni

potok Roztoka, Dolina Roztoki, Tatry Polskie, lipiec 2011; aparat: Yashica, z ręki, czas 1/30 sek., f5.6, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS 125), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 19

Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
WIATRAK napisał(a):
U nas zawsze wbijali do łbów, nie gumować, tylko przekreślać i to tak, żeby było widać co skreślone.

zależy od okoliczności, czasem nie powinno być widać nie tylko tego co skreślone, ale w ogóle tego, że było zmieniane
Awatar WIATRAK
WIATRAK 12 lat temu
Nie może - na deszczu popłynie
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 12 lat temu
jaskiniar napisał(a):
WIATRAK napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
... może wodoodporne pisaki też się sprawdzają. Ale są droższe


Z doświadczeń geodezyjnych potwierdzam, że ołówek jest nie do zastąpienia.

A w dodatku - w razie piachu albo niemców - zawsze można wygumkować


a tradycyjny 'kopiowy' może być? bo gdzieś dałoby się pewnie znaleźć
Awatar WIATRAK
WIATRAK 12 lat temu
U nas zawsze wbijali do łbów, nie gumować, tylko przekreślać i to tak, żeby było widać co skreślone.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
WIATRAK napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
... może wodoodporne pisaki też się sprawdzają. Ale są droższe


Z doświadczeń geodezyjnych potwierdzam, że ołówek jest nie do zastąpienia.

A w dodatku - w razie piachu albo niemców - zawsze można wygumkować
Awatar WIATRAK
WIATRAK 12 lat temu
jaskiniar napisał(a):
... może wodoodporne pisaki też się sprawdzają. Ale są droższe


Z doświadczeń geodezyjnych potwierdzam, że ołówek jest nie do zastąpienia.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
kriswojno napisał(a):
To w końcu zdjęcia aparatami tradycyjnymi... to jaka może być metoda zapamiętywania(zapisywania) ustawień...?
Mnie się udaje tak zapisać max kilka klatek na filmie...

Przypuszczam, że gdybym "robił" na małym formacie - też miałbym problemy... Dwanaście klatek jest do ogarnięcia - nawet gdy robi się je "ciurkiem"

ps
doświadczenia geologiczne pracy w terenie nauczyły mnie, że do notowania - w terenie - poza współczesnymi cackami typu dyktafon, telefon, tablet, giepes, laptop, etc. - najlepiej używać ołówka. Nawet jak papier zmoknie, to (o ile się nie rozlezie w palcach) - tekst zapisany ołówkiem nie "rozlewa się" - tak jak w przypadku tuszu. No - może wodoodporne pisaki też się sprawdzają. Ale są droższe
Awatar kriswojno
kriswojno 12 lat temu
To w końcu zdjęcia aparatami tradycyjnymi... to jaka może być metoda zapamiętywania(zapisywania) ustawień...?
Mnie się udaje tak zapisać max kilka klatek na filmie...
Awatar WIATRAK
WIATRAK 12 lat temu
Też się zdziwiłem. Ale pal licho, z Rogasiem czy bez oba zdjęcia fajne
Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
kriswojno napisał(a):
Rzeczywiście, czas bardzo dobrze dobrany do prędkości wody...
A przy okazji, czy zdradzisz swój sposób na zapamiętanie(zapisanie) parametrów naświetlania każdej klatki...?

Żadna tajemnica... notesik, ołówek...
W niektórych sytuacjach - gdy z lenistwa, albo z innych przyczyn nie zmieniam nastaw - wystarczy jeden zapis . W przypadku fotografowania tatrzańskich/górskich strumieni, - z doświadczeń - już się przekonałem, że "najlepsze" (tzn. najbardziej mi odpowiadające) efekty "rozmycia" wody - przy przysłonach rzędu 5.6, 8.0 - dają czasy 1/25 sek., 1/30... Oczywiście - dochodzą zmienne związane z pogodą, objętością przepływu... Ale - na tatrzańskie strumienie patrzę od - plus/minus 30 lat z dosyć dużą częstotliwością
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 12 lat temu
jaskiniar napisał(a):
WIATRAK napisał(a):
Pamiętam ze szkoły Rogasia z Doliny Roztoki.

Ja też pamiętam. Książka gdzieś jeszcze stoi na półce. Ale to nie ta Dolina Roztoki - w sensie tej książkowej. Akcja książki pani Kownackiej rozgrywała się w dolinie potoku Wielka Roztoka w Beskidzie Sądeckim. Potok - to dopływ Popradu


a tutaj to mnie masz tego się nie spodziewałem

oba zdjęcia bardzo ładne, obróbka jak najbardziej
Awatar kriswojno
kriswojno 12 lat temu
Rzeczywiście, czas bardzo dobrze dobrany do prędkości wody...
A przy okazji, czy zdradzisz swój sposób na zapamiętanie(zapisanie) parametrów naświetlania każdej klatki...?
Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
implicite napisał(a):
A, widzisz. Tu mnie masz.

eeee tam... zaraz mam... z czystej ciekawości pytam, bo kto jak kto, ale Ty nie piszesz "ot tak sobie"
Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
WIATRAK napisał(a):
Pamiętam ze szkoły Rogasia z Doliny Roztoki

Sorki za ofa ale tak mi się przypomniało.

A zdjęcie fajne, przede wszystkim za sprawą właściwie pokazanej dynamiki wody. Fotografowanie wody na długich czasach, tak że wychodzi taka rozmemłana wata to moim zdaniem jakieś nieporozumienie.

Ja też pamiętam. Książka gdzieś jeszcze stoi na półce. Ale to nie ta Dolina Roztoki - w sensie tej książkowej. Akcja książki pani Kownackiej rozgrywała się w dolinie potoku Wielka Roztoka w Beskidzie Sądeckim. Potok - to dopływ Popradu
Awatar implicite
implicite 12 lat temu
A, widzisz. Tu mnie masz.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 12 lat temu
dzięki - ale czemu "mikrowodospad"?
Awatar WIATRAK
WIATRAK 12 lat temu
Pamiętam ze szkoły Rogasia z Doliny Roztoki

Sorki za ofa ale tak mi się przypomniało.

A zdjęcie fajne, przede wszystkim za sprawą właściwie pokazanej dynamiki wody. Fotografowanie wody na długich czasach, tak że wychodzi taka rozmemłana wata to moim zdaniem jakieś nieporozumienie.
Awatar implicite
implicite 12 lat temu
Ładnie uchwycone rozdzielenie się mikrowodospadu.