Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
Możesz rozwinąć tę uwagę? Może być pouczające.
Robienie zdjęcia człowiekowi w kłopocie długim szkłem, a to na pewno było dłuższe od 50mm tak, żeby o tym nie wiedział jest słabe. Taka ogniskowa wyodrębnia z kontekstu - nie wiem czy to jest scena na ruchliwej ulicy, nie wiadomo co się wokół dzieje, mam tylko samą postać. Nie ma też kontaktu wzrokowego, więc trudno mi ocenić stan emocjonalny bohatera. Niczego mi to ni opowie, nie przybliży mi bohatera jako człowieka, jest pewnego rodzaju podglądactwem. Takie podejście jest MZ dalekie od szacunku dla fotografowanego człowieka, a to jest w moim odczuciu dosyć podstawowa sprawa, bo w końcu takim zdjęciem chcemy opowiedzieć o człowieku. Nie wiem jaki był zamysł autora, wierzę, że szlachetny, ale z podejścia do bohatera tego nie widzę. Nie będę tanio moralizował, bo nie w tym rzecz, nie zawsze się da pytać o zgodę na zdjęcia i ich publikację, ale stojąc w odległości kilu metrów będzie się raczej zauważonym i łatwo wtedy zobaczyć czy fotografowani akceptują fotografa czy nie, można potem pogadać z człowiekiem ot tak z grzeczności lub odejść. Strzelając z daleka o kontakcie praktycznie nie ma mowy, a takie ukradkowe foty raczej są odbierane źle przez fotografowanych.