Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 12
Wywalałem raz - wszystko.
Chata bardzo ciekawa.
Chata marzenie, żyłem i mieszkałem kilka lat w "balach" niestety znacznie uboższych, a sama chata pozostała już tylko w cyfrowej fotografii. Zazdraszam i tyle.
'Wyjście'.
Praca być może wróci ale wpisów już nie odtworzysz chyba że z admin beckapu wrzuci. Szkoda, wiele wiedzy mądrych ludzi poszło się paść.
Poprawka, zerkałem na powiększenie. Pasują, to nowa współcześnie zbudowana chatka.
Ogacenie pomiędzy balami - z wiórów - ale współcześnie kręconych i przyciętych
ps
tu: => http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,70744.html - masz tę samą izbę w kolorze
Ciekawa chata, opowiedz coś o ścianach. Jakoś niby z drewna / bali, a jednak nie pasują mi łączenia.
Ps.
Obiecałeś że nie wywalisz, a wywaliłeś 'Wyjście'. Paskuda
Wywalałem raz - wszystko.
Chata bardzo ciekawa. Moi Przyjaciele - swego czasu dysponowali nieco większą gotówką. Przełożyło się to na nabycie kawałka ziemi, jak również nabycie w miejscowości Orawka (albo Podwilk - nie pamiętam) starej, oryginalnej orawskiej chaty (z 1943(?)) - ponumerowaniu każdego jej kawałka - rozebraniu i złożeniu ponownie na owym nabytym kawałku ziemi...
Ściany z dłużyc - wnętrze zachowane częściowo i zmodernizowane
(obie fotografie "tradycyjne". Jedna zrobiona aparatem marki Vollenda, druga Yashicą)
errata - drugie zrobione Vollendą, pierwsze Yashicą
Ps.
Obiecałeś że nie wywalisz, a wywaliłeś "Wyjście". Paskuda
Uff! Dobrze, że nie pracujesz
pracuję nad tekstami