2011_08_01 Starówka (wróciłem do starego filmu i skanowany tym skanerem technicznie okazał się całkiem OK) Canon EOS-5 + Ef 1,4/50mm + FujiSuperiaXtra 400 + RelaxFoto + MicroTek i800
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Komentarze 8
Zapewne się czepiam - ale ... zastałem jednego z młodych ludzi przebranego za powstańca (tak czystych mundurów nie było w Powstaniu chyba nawet wtedy, gdy przejęto magazyny niemieckie...)... I zapytałem tego chłopaka...
Takie oczekiwania są chyba niezbyt realne. Chciałbyś, że by miał mundur odpowiednio brudny i podarty, poplamiony krwią. A może jeszcze, żeby był od tygodnia nie myty, głodny i chory. Skąd wtedy brać chętnych do takiej 'rozrywki'. Jak przyjęłaby to publiczność? MZ nierealne.
Rekonstrukcje, jakie są, mniej lub bardziej realistyczne, i tak robią dużo dobrego. A rekonstruktorzy robią to z własnej kieszeni, nie ze wsparcia rządowego czy unijnego.
A wracając do Młodych... od takiej sesji - improwizowanej - krok tylko do jeszcze bardziej "oryginalnych"...
zgadzam się z Jarkiem...
Grzesiek,
W czym widzisz tu debilizm?
W dacie ślubu, czy w oprawie sesji zdjęciowej.
Dodam, że ja byłem postronnym obserwatorem.
głównie w oprawie sesji zdjęciowej - zwłaszcza, że przypuszczam, iż była improwizowana...
Świetnie wiem, że podczas Powstania odbywały się śluby - ale w tym przypadku nakłada się (podwójnie) moja - powiedzmy - niechęć do 'oryginalnych' sesji ślubnych - na ogromny sceptycyzm względem wszelkich rekonstrukcji militarnych...
Ty wyłącznie zarejestrowałeś pewien fakt
Dyskutowałbym z określeniem 'debilizm' (bez czepiania się!).
Improwizacja oprawy była efektem chwili. 'Pro' robił sesję, a po Starówce kręcili się 'rekonstruktorzy'. Jak wpadli na Kanonię, to ich poproszono o zapozowanie, co zrobili 'jak umieli'. Potem wspólnie zrobili jeszcze kilka innych scen, z których mam 2-3 ujęcia. A pozy z Bonda - toż to są szczęśliwi młodi małżonkowie! Pozwólmy im cieszyć się życiem, póki jeszce mają na to chęć (zapewne 'przejdzie' im, jak zaczną spłacać kredyty)
O 'rekonstruktorach' mam zdanie pozytywne odkąd moje dzieci (ur. '73, '79, '82) przyznały, że dla nich stan wojenny to historia. Jak dla mnie, przyznam, II wojna św. Rekonstrukcje dodają się do filmów i tak młodzi to poznają. Inaczej będą znali tylko z komiksów. "Kanału" Wajdy nie zrozumieją, jak i szeregu innych kwestii z przeszłości - może to i dobrze?
Całość i mnie, przyznam, szczerze ubawiła.
zgadzam się z Jarkiem...
Grzesiek,
W czym widzisz tu debilizm?
W dacie ślubu, czy w oprawie sesji zdjęciowej.
Dodam, że ja byłem postronnym obserwatorem.
głównie w oprawie sesji zdjęciowej - zwłaszcza, że przypuszczam, iż była improwizowana...
Świetnie wiem, że podczas Powstania odbywały się śluby - ale w tym przypadku nakłada się (podwójnie) moja - powiedzmy - niechęć do "oryginalnych" sesji ślubnych - na ogromny sceptycyzm względem wszelkich rekonstrukcji militarnych...
Ty wyłącznie zarejestrowałeś pewien fakt
zgadzam się z Jarkiem...
Grzesiek,
W czym widzisz tu debilizm?
W dacie ślubu, czy w oprawie sesji zdjęciowej.
Dodam, że ja byłem postronnym obserwatorem.
Debilizm :]
Państwo młodzi wyglądali na szczęśliwie