Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
Ale skąd to wygrzebałeś!
Tak.
Darku, chyba Film Perutz Primera 200ASA.
Dobry do ostrego światła i kontrastowych ujęć; przy słabszym świetle jest gorzej.
Dla Ciebie dodam, że nie jest to wyrób
Ale skąd to wygrzebałeś!
Dla Ciebie dodam, że wymieniony sprzęt nie ma nic wspólnego z wyrobem Zenit.
DAAD wykręcasz
Na kolana to tylko przed kobietą ( albo jak niektórzy ) przed figurą należy klękać.
Znów nie rozumiem. Czy chciałeś powiedzieć, że na kolana tylko przed kobietą z piękną figurą??? A jak ma piękną tylko twarz a figura taka se, to już nie?...
Myślałem, że dostanę prztyczka w nos, a Ty mnie od razu na kolana :-)))
Przecież niejednokrotnie oświadczałem, że jestem pacyfistą. Więc jaki prztyczek.
Na kolana to tylko przed kobietą ( albo jak niektórzy ) przed figurą należy klękać.
A więc tak, autor pojechał po pizzę i piwo na wynos. Było upalnie i duszno, oczekiwanie się dłużyło. Autor tak patrzył, patrzył, patrzył i sfotografował.
Coś jak w tym dowcipie o glizdach:
Siedzi chłop na polu i liczy glizdy.
Idzie baba parzy na chłopa i pyta co robi.
Chłop przez chwilę popatrzył na babę, i też ją policzył.
Wyjaśnienia DAADa to odrębna gałąź sztuki (niefotograficznej) znanej na AT jako DAADaizm liryczny.
Myślałem, że dostanę prztyczka w nos, a Ty mnie od razu na kolana :-)))
(co autor chciał powiedzieć),
A więc tak, autor pojechał po pizzę i piwo na wynos. Było upalnie i duszno, oczekiwanie się dłużyło. Autor tak patrzył, patrzył, patrzył i sfotografował.
Coś jak w tym dowcipie o glizdach:
Siedzi chłop na polu i liczy glizdy.
Idzie baba parzy na chłopa i pyta co robi.
Chłop przez chwilę popatrzył na babę, i też ją policzył.
ps
mogę dopisać, że spodobało mi się zestawienie kolorów, które wypatrzyłeś i uwieczniłeś. Że patrząc na tę fototografię "o niczym" przypominają mi się kursy z topografii dla studentów naszego Wydziału, gdzieś w środkowej Polsce, sierpniowe upalne dni - i lokalna "zlewnia" mleka, w podobnych kolorach, jedyne - poza nielicznymi kępkami drzewa na polach - miejsce z cieniem. W którym to cieniu siadywałem po "wizytacji" swojej grupy w terenie - czekając na nyskę, zbierającą "kadrę" na kwatery. I różne inne mi się przypomniały
ale przyjemna
To też jakiś sukces. Napiszę dziękuję, nauczyłem się od Ciebie.