Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 12
Panie kolego o nauczycielach saksofonu uwierz mi wiem sporo bo sam nim jestem. Dlaczego jest 3 saksofonistów a 1 waltornista? zawsze tak było bo na saksofonie połowa chłopców chciała grać a na waltorni grali tylko Ci którzy musieli.. Gitara- każdy chce grać. ludzie chcą grać akordy, albo solówki po pentatonice a nie etiudy palcami na pudle..ale to okazuje sie dopiero po czasie.
Swoją drogą to ciekawa szkoła- 8 nauczycieli gitary.. skonczyłem największa lubelską szkołe ale tam było tylko 2ch i 2ch saksofonu.
bo ja pracuje w szkole, która jest jedną z największych w kraju
Swoją drogą to ciekawa szkoła- 8 nauczycieli gitary.. skonczyłem największa lubelską szkołe ale tam było tylko 2ch i 2ch saksofonu.
I każdy z tych nauczycieli czynnie koncertuje w filharmonii...ta jasne. Koncertów na saksofon jest kilkanaście i to w 90% są to kompozycje współczesne.. Dodatkowo nauczycieli jest tylu ilu studentów saksofonu wyszło z konserwatorium.. ale to tylko nauczyciele a nie czynni klasyczni muzycy zawodowi..
Wracając do zdjęcia to w tamtych czasach myslę że takich nauczycieli w całej polsce było kilku.
instrument wynaleziono w roku 1840 więc oryginalna literatura nie może być zbyt bogata. Z powodzeniem gra się jednak transkrypcje. Saksofon nieczęsto występuje w orkiestrze ale to o niczym nie świadczy. Jeszcze raz, w szkole jest trzech nauczycieli saksofonu, trąbki jeden, waltorni nie ma wcale a występują w każdej orkiestrze. Gitary nauczycieli jest ośmiu a w orkiestrze nie występuje po za kilkoma wyjątkami. Nie tędy droga panie kolego. Nie zmienia to faktu, że ja osobiście nie przepadam za klasycznym saksofonem
Wracając do zdjęcia to w tamtych czasach myslę że takich nauczycieli w całej polsce było kilku.
to raczej klasyki nie grał..
po czym wnosisz?
jest wiele aspektów.. po 1 zadęcie jest typowo rozrywkowe, ustawienie prawej ręki i całego instrumentu również nie jest klasyczne.. a na końcu trzeba sobie jasno powiedzieć że saksofon w klasyce jest tak marginalny że w tych latach i w środowisku (wiejskim?) jest to raczej niemożliwe..
ustawienie mało klasyczne to fakt, ale z marginalnością bym nie przesadzał, u nas w szkole od saksofonów jest trzech nauczycieli, od wiolonczel dwóch... mówimy cały czas o muzyce klasycznej
to raczej klasyki nie grał..
po czym wnosisz?
jest wiele aspektów.. po 1 zadęcie jest typowo rozrywkowe, ustawienie prawej ręki i całego instrumentu również nie jest klasyczne.. a na końcu trzeba sobie jasno powiedzieć że saksofon w klasyce jest tak marginalny że w tych latach i w środowisku (wiejskim?) jest to raczej niemożliwe..
to raczej klasyki nie grał..
po czym wnosisz?
Dziadek był "wiejskim muzykiem", jaki rodzaj muzyki grał? z tego co widzę po zadęciu i reszcie to raczej klasyki nie grał..btw. widać profesjonalizm - jeśli można to zobaczyc na takim zdjęciu..