Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
Ładne.
mi fomatone w licie 2m bardziej w żółcie szło
Natomiast zeby opoznic proces utraty swoich wlasciwosci trzeba zmniejszyc powierzchnie parowania. Czyli kuweta dopasowana do rozmiaru papieru, ilosc wywojki, im jej wiecej tym zuzywa sie wolniej.
Oczywiscie, wywolywacz kilkudniowy np, 1-2-3 dniowy, tez zadziala do pewniego stopnia, ale wywolanie bedzie bardzo dlugie i zmudne ( mozna mocno podgrzac, mocniej naswietlac).
24x24cm, f8,0, naświetlane 52 sek. + dopalane niebo,lith 2M 1+1+8, wołane coś pomiędzy 15 a 20 min.
Ja też mam pytanie, miałem wrażenie, że wywoływacz zużywał mi się po ok. 2-3 godz, czy to możliwe, czy bardziej wina stygnącej wywojki - od około 30 C do 19C ?
bardzo przyjemna kolorystyka..
pamietasz reszte technikaliów?
steżenie, temperatura, naswietlanie etc?