wyw lithowe same w sobie szybko tracą swoje pierwotne wlasciwosci, taka ich cecha.czy temp ma wplywa na ich zuzycie? tego nie potwierdze na 100% , ale cos w tym jest. Natomiast zeby opoznic proces utraty swoich wlasciwosci trzeba zmniejszyc powierzchnie parowania. Czyli kuweta dopasowana do rozmiaru papieru, ilosc wywojki, im jej wiecej tym zuzywa sie wolniej. Oczywiscie, wywolywacz kilkudniowy np, 1-2-3 dniowy, tez zadziala do pewniego stopnia, ale wywolanie bedzie bardzo dlugie i zmudne ( mozna mocno podgrzac, mocniej naswietlac).
jeszcze coś tam pamiętam: 24x24cm, f8,0, naświetlane 52 sek. + dopalane niebo,lith 2M 1+1+8, wołane coś pomiędzy 15 a 20 min. Ja też mam pytanie, miałem wrażenie, że wywoływacz zużywał mi się po ok. 2-3 godz, czy to możliwe, czy bardziej wina stygnącej wywojki - od około 30 C do 19C ?
fomatone to jeden z najlepszych papierów do litu. bardzo przyjemna kolorystyka.. pamietasz reszte technikaliów? steżenie, temperatura, naswietlanie etc?
a dziękuję bardzo, cieszy tym bardziej, że to mój debiut w licie. Robota dla prawdziwych twardzieli, ale jak już się uda wstrzelić, zapomina się o trudach
Komentarze 15
Ładne.
mi fomatone w licie 2m bardziej w żółcie szło
Natomiast zeby opoznic proces utraty swoich wlasciwosci trzeba zmniejszyc powierzchnie parowania. Czyli kuweta dopasowana do rozmiaru papieru, ilosc wywojki, im jej wiecej tym zuzywa sie wolniej.
Oczywiscie, wywolywacz kilkudniowy np, 1-2-3 dniowy, tez zadziala do pewniego stopnia, ale wywolanie bedzie bardzo dlugie i zmudne ( mozna mocno podgrzac, mocniej naswietlac).
24x24cm, f8,0, naświetlane 52 sek. + dopalane niebo,lith 2M 1+1+8, wołane coś pomiędzy 15 a 20 min.
Ja też mam pytanie, miałem wrażenie, że wywoływacz zużywał mi się po ok. 2-3 godz, czy to możliwe, czy bardziej wina stygnącej wywojki - od około 30 C do 19C ?
bardzo przyjemna kolorystyka..
pamietasz reszte technikaliów?
steżenie, temperatura, naswietlanie etc?