Indian Summer
Winnica ukryta w górach Sierra de Mijas, zakochałem się w tym miejscu :) Pentacon Six, biometar 80/2.8, provia 100f Wrzesień 2008 Drugie z sesji: http://www.aparaty.tradycyjne.ne t/foto,38390.html
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 16
Racja.
Napiszę krótko i bez wymądrzania się: piękne zdjęcie.
Widzę, że szanowni koledzy Grisza i Przemur są bardzo domyślni
Skoro wszystko wiadomo już po kilku zdjęciach, to uzewnętrznię się jeszcze bardziej dzięki kilku słowom.
Wszystko się zgadza - na moich starszych zdjęciach ta piękność pojawia się bardzo często. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata i międzyczasie namówiłem ją, by zaczęła pozować do zdjęć. Andaluzja (praca, później zwiedzanie Andaluzji i Portugalii) była miejscem naszych pierwszego wspólnych wakacji - Grisza tu dużo odczytał.
Jak można się domyśleć po moich aktualnych zdjęciach, nie jesteśmy już parą, ale dalej mamy przyjacielski kontakt. Trzy tygodnie temu zrobiłem jej kilka zdjęć, wrzucę tutaj 'jeśli coś wyjdzie'
Przeceniasz mnie... Taki nadałeś klimat temu zdjęciu, że mi się tak skojarzył. Nie próbowałem się nawet domyślać o tym jakie były relacje autor-modelka. MZ to siła tej pracy, że historię o tym jakie były relacje dziewczyna-fotograf tym zdjęciem opowiedziałeś.
Skoro wszystko wiadomo już po kilku zdjęciach, to uzewnętrznię się jeszcze bardziej dzięki kilku słowom.
Wszystko się zgadza - na moich starszych zdjęciach ta piękność pojawia się bardzo często. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata i międzyczasie namówiłem ją, by zaczęła pozować do zdjęć. Andaluzja (praca, później zwiedzanie Andaluzji i Portugalii) była miejscem naszych pierwszego wspólnych wakacji - Grisza tu dużo odczytał.
Jak można się domyśleć po moich aktualnych zdjęciach, nie jesteśmy już parą, ale dalej mamy przyjacielski kontakt. Trzy tygodnie temu zrobiłem jej kilka zdjęć, wrzucę tutaj "jeśli coś wyjdzie"
Z perspektywy czasu wiem, że zupełnie inaczej się fotografuje swoją Muzę niż modelki, których nawet dobrze się nie zna. Większa radość z fotografowania, spokój i zupełnie inne spojrzenie na powstałe zdjęcia.
Wogóle - uwielbiam zdjęcia z tą modelką - na wiele sposobów widać że łączy was coś więcej. W tym wypadku nie są to jednak 'focie mojej partnerki', ale intymne zaglądnięcie w wasze relacje. Przynajmniej ja tak widzę te prace. Może dlatego są dla mnie takie intensywne.
zakochanie w pełni zrozumiałe