Ja z kolei gdzieś czytałem, że ktoś postawiony przed taką ultymatywną definicją artysty odmówił. Postanowił nie być artystą. Został twórcą. To do mnie przemawia. Mogę w spokoju sumienia tworzyć gnioty :-P
"Pytanie czy przyznawać się do przypadku, kiedy praca jest bardzo pozytywnie przyjęta" Nie przyznawać się, za nic. Gdzieś wyczytałem, że tylko praca będąca efektem świadomego wyboru techniki i końcowego efektu może być uznana za artystyczną. Chyba, że nie aspirujemy... Ale to chyba niemożliwe na AT? :-)
To w sumie ciekawe zagadnienie. Jedno z lepszych zdjęć jakie zrobiłem było wynikiem błędu w naświetlaniu. Chciałem jasno, wyszło ciemno i to się okazało dobre dla obrazu. Pytanie czy przyznawać się do przypadku, kiedy praca jest bardzo pozytywnie przyjęta
jac123 napisał(a): Dla mnie jedno i drugie zdjęcie nosi znamiona braków / błędów technicznych. Jest też możliwość , że Autor popełnił takowe w ten sposób celowo, ale po co?
Dla mnie jedno i drugie zdjęcie nosi znamiona braków / błędów technicznych. Jest też możliwość , że Autor popełnił takowe w ten sposób celowo, ale po co?
hobbes napisał(a): Bo fotografia to nie pompa, ani nie współzawodnictwo. Robisz to co lubisz/kochasz i ze wszelkimi tego konsekwencjami to powinno wystarczyć.
Wielki plus za ten komentarz. Jedyne co miałem na myśli to: 1) stawianie sobie samemu poprzeczki, praca, praca 2) różne formy interpretacji, jak w konkursie
Nie ma za co - odbiorca potrafi wypaczyć każdy zamysł autora Ale czasem się fajnie dowiedzieć, że ktoś co innego widzi niż w sumie jest na zdjęciu - takie rozszerzenie interpretacji.
Jasne. To chyba najważniejsza i chyba najcenniejsza rola 'odbiorcy', zaraz po krytyce i marudzeniu.
PS: Tak dla ciekawskich, projekt miał nosić nazwę "CISZA". Wyszło jak wyszło, a "ZAPOMINANIE" budzi moje nowe pomysły. Tym bardziej dzięki za podpowiedź.
PS2: Moglibyśmy zrobić tu sobie małe zawody/zmagania na forum. Rzucić temat, czas na realizację i do roboty.
aaa widzisz, w ten sposób na to nie spojrzałem. Dzięki!
Nie ma za co - odbiorca potrafi wypaczyć każdy zamysł autora Ale czasem się fajnie dowiedzieć, że ktoś co innego widzi niż w sumie jest na zdjęciu - takie rozszerzenie interpretacji.
Komentarze 23
Ja z kolei gdzieś czytałem, że ktoś postawiony przed taką ultymatywną definicją artysty odmówił. Postanowił nie być artystą. Został twórcą. To do mnie przemawia. Mogę w spokoju sumienia tworzyć gnioty :-P
"Pytanie czy przyznawać się do przypadku, kiedy praca jest bardzo pozytywnie przyjęta" Nie przyznawać się, za nic. Gdzieś wyczytałem, że tylko praca będąca efektem świadomego wyboru techniki i końcowego efektu może być uznana za artystyczną. Chyba, że nie aspirujemy... Ale to chyba niemożliwe na AT? :-)
Jedno z lepszych zdjęć jakie zrobiłem było wynikiem błędu w naświetlaniu. Chciałem jasno, wyszło ciemno i to się okazało dobre dla obrazu.
Pytanie czy przyznawać się do przypadku, kiedy praca jest bardzo pozytywnie przyjęta
Dla mnie jedno i drugie zdjęcie nosi znamiona braków / błędów technicznych.
Jest też możliwość , że Autor popełnił takowe w ten sposób celowo, ale po co?
Wal jak w dym
Jest też możliwość , że Autor popełnił takowe w ten sposób celowo, ale po co?
Życzę powodzenia.
Rozwiniesz?
Jedyne co miałem na myśli to:
1) stawianie sobie samemu poprzeczki, praca, praca
2) różne formy interpretacji, jak w konkursie
Życzę powodzenia.
Bo fotografia to nie pompa, ani nie współzawodnictwo. Robisz to co lubisz/kochasz i ze wszelkimi tego konsekwencjami to powinno wystarczyć.
Wielki plus za ten komentarz.
Jedyne co miałem na myśli to:
1) stawianie sobie samemu poprzeczki, praca, praca
2) różne formy interpretacji, jak w konkursie
PS2: Moglibyśmy zrobić tu sobie małe zawody/zmagania na forum. Rzucić temat, czas na realizację i do roboty.
takie zawody już są - w dziale pojedynek, tylko frekwencja trochę licha
PS. Portret zacny
Bo fotografia to nie pompa, ani nie współzawodnictwo. Robisz to co lubisz/kochasz i ze wszelkimi tego konsekwencjami to powinno wystarczyć.
PS2: Moglibyśmy zrobić tu sobie małe zawody/zmagania na forum. Rzucić temat, czas na realizację i do roboty.
takie zawody już są - w dziale pojedynek, tylko frekwencja trochę licha
PS. Portret zacny
Nie ma za co - odbiorca potrafi wypaczyć każdy zamysł autora
Jasne. To chyba najważniejsza i chyba najcenniejsza rola 'odbiorcy', zaraz po krytyce i marudzeniu.
PS: Tak dla ciekawskich, projekt miał nosić nazwę "CISZA". Wyszło jak wyszło, a "ZAPOMINANIE" budzi moje nowe pomysły. Tym bardziej dzięki za podpowiedź.
PS2: Moglibyśmy zrobić tu sobie małe zawody/zmagania na forum. Rzucić temat, czas na realizację i do roboty.
aaa widzisz, w ten sposób na to nie spojrzałem. Dzięki!
Nie ma za co - odbiorca potrafi wypaczyć każdy zamysł autora
Takie blaknące, jakby o zapominaniu
że co proszę?
że mi się kojarzy z zapominaniem jak patrzę na ta tonację z obniżonym kontrastem... Jakby obraz miał za chwile zniknąć, wyblaknąć do białego
aaa widzisz, w ten sposób na to nie spojrzałem. Dzięki!
Takie blaknące, jakby o zapominaniu
że co proszę?
że mi się kojarzy z zapominaniem jak patrzę na ta tonację z obniżonym kontrastem... Jakby obraz miał za chwile zniknąć, wyblaknąć do białego
Takie blaknące, jakby o zapominaniu
że co proszę?