Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 14
[...]
Dzięki, to już 3 lata temu
i po żubrze lepiej nie jeździć samochodem
Spoko, wieczorkiem luzik
ja dziś przerobiłem z teściem 10 kg owoców pigwowca! Dobry rocznik się szykuje
i po żubrze lepiej nie jeździć samochodem
Spoko, wieczorkiem luzik
u mnie specjalistami od orzechów są gawrony, wron w mieście nie ma, widać je dopiero za miastem
Wajrak w tv pokazywał stada wron w stolicy, spryciule podkładają orzechy pod koła jadących samochodów
u nas z kolei kawek sporo, mają u mnie plusa bo nie przyłapałem ich na gorącym uczynku podczas bombardowania samochodów.Co innego mewy i inne tego typu. Te walą jak oszalałe
Wajrak w tv pokazywał stada wron w stolicy, spryciule podkładają orzechy pod koła jadących samochodów
Wrona Panie
Ponoć jak wrzuci orzech do ziemi, to na pewno wyrośnie
Kiedyś na studiach - jakieś 10 lat temu - na klinikach przy Głębokiej w L-nie rósł orzech - bardzo smaczny. Postanowiłem sobie, że go sklonuję.
Dowiedziałem się, że orzech musi wrzucić wrona do ziemi, więc poszedłem do profesora Wrony i poprosiłem o zakopanie w puszkach po kefirze 3 orzechów. W tym roku jadłem pierwsze owoce
Wrona Panie
Niech jej będzie Wrona; ale cwana to on była;
nie dała się spokojnie podejść; właziła cholera w krzaki i
jak odleciała to ją poruszyłem
Ponoć jak wrzuci orzech do ziemi, to na pewno wyrośnie
Kiedyś na studiach - jakieś 10 lat temu - na klinikach przy Głębokiej w L-nie rósł orzech - bardzo smaczny. Postanowiłem sobie, że go sklonuję.
Dowiedziałem się, że orzech musi wrzucić wrona do ziemi, więc poszedłem do profesora Wrony i poprosiłem o zakopanie w puszkach po kefirze 3 orzechów. W tym roku jadłem pierwsze owoce