Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 41
a nasz kolega napisał : .... ale jakbym dostał go w takiej formie na papierze to bym go wyrzucił do śmieci. Mam tylko nadzieje ze nikt nigdy nie obdaruje go żadna.
Obdarowali mnie odbitkami m.in. yoonson, KeeK, rbit i żadnej nie wyrzuciłem, bo autorzy tych odbitek dali mi odbitki przygotowane do tego abym sobie je mógł powiesić na ścianie bez uprzedniego retuszowania paprochów.
a nasz kolega napisał
Chciał Ci dotkliwie przywalić, ale coś poszło rykoszetem.
swoich okej, ale tych ktore dostales tez ?
Nie pamiętam takiej sytuacji.
no ja tam nie wiem ale zadnej odbitki jaka by nie byla nie wywalilem nigdy do kosza.....
Ja swoich wywaliłem conajmniej setki.
Fajny portret, ale jakbym dostał go w takiej formie na papierze to bym go wyrzucił do śmieci.
Wypowiedź godna intelektualisty
dobrze PANIE WILKU
Canis Lupus Alfa UlvHedin dziękuje za uwagę.
Czynię to z dobrego serca.
Ciekawi mnie co wnosi do treści zdjęcia ta nitka przecinająca brew, że zamiast ją wyplamkować zdecydowałeś się ją nam zaprezentować?
a nie mowilem ze znajdzie sie MĄDRY?
Pamiętaj: nie wywołuj wilka z lasu, bo wilk tuż, tuż.
Higiena jest cnotą niezaprzeczalną.
a zaraz pojawi sie komentarz o braku ostrosci i co najlepsze autor bedzie mial racje
Jak widzę ostrość nie jest tu konieczna (bo kto powiedział że zdjęcie musi być ostre), jest miękko i to pasuje do tego portretu, taki high-key. Aczkolwiek ostrość ustawiona na ustach a nie na oczach trochę przeczy zasadom portretowania, ale zasady są po to by je łamać, widocznie autor chciał uwidocznić te wspaniałe usta.
Natomiast ten wielki pypeć nad prawym okiem jest niewybaczalny (są i inne), psuje wszystko i dyskfalifikuje dobrą fotografię. Na konkursie od razu zostałaby odrzucona a i na wystawie tego nie powiesisz, a jednak wieszasz tu w galerii.
Wymaga się od autora szacunku do własnej pracy.