Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 7
Jednemu z tych piratów chętnie bym oko wybił
Też bym jeszcze raz chciał.
a turyści toto paskudztwo tak chętnie fotografują ;-).
Ale przecież to czarna perła z piratów z karaibów!
Jednemu z tych piratów chętnie bym oko wybił
Myślałem w pierwszej chwili, że chociaż rozwija żagle
Toto nigdy żagli nie rozwija, nie może nawet jakby chciało...
A odnośnie warunków zastanych to jak najbardziej ciebie rozumiem. Ja również zawsze jestem tam o niewłaściwej porze ;-)
Wyszło jak wyszło. Można było próbować o 03:00 rano, jak nikogo nie ma. My byliśmy turystami przejazdem na 2-3 dni i takie 'poświęcenie' nie wchodziło w grę.
Właśnie. Albo zimą jak Motława jest wew lodzie, a Żuraw w porannym słońcu. A na bulwarze pustki.
Mikro-starówka starego Gdańska ;-).
ATistom czasem pięknie się udaje...
Wyszło jak wyszło. Można było próbować o 03:00 rano, jak nikogo nie ma. My byliśmy turystami przejazdem na 2-3 dni i takie 'poświęcenie' nie wchodziło w grę.
A ta żałosna krypa na pierwszym planie ;-).
Myślałem w pierwszej chwili, że chociaż rozwija żagle
a turyści toto paskudztwo tak chętnie fotografują ;-).
Ale przecież to czarna perła z piratów z karaibów!
Obfocona aż do bólu. Ile razy tam jestem staram się znaleźć inne spojrzenie na to samo, ale mi to... średnio wychodzi. W każdym razie próbuję, kiedyś musi się udać, innym ATistom czasem pięknie się udaje...
A ta żałosna krypa na pierwszym planie (notabene jej port macierzysty to Ustka czy Łeba, a parkuje na dłużej najczęściej w Gdyni) to ból pały każdej osoby obeznanej trochę z morzem i statkami - żałośnie przerobiony kuter rybacki, bez namiastki autentyzmu, bez zachowania jakichkolwiek proporcji, pogwałcenie wszelkich odczuć estetycznych... a turyści toto paskudztwo tak chętnie fotografują ;-).