Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 17
Pokoloruj i będzie na konkurs.
[..] i nie zgodził się na przyłączenie szkoły do ogólnopolskiego (czy może ogólnowarszawskiego) strajku w roku 92 (o ile mnie pamięć nie myli). Podobnie jak tego, że stwierdził iż matura to egzamin państwowy, a nie czysta formalność i nikt nie powiedział, że każdy musi go zdać, co spowodowało, że w pewnym momencie Konopnicka miała największy odsetek osób, które oblały maturę w całej Warszawie. Z perspektywy czasu muszę przyznać mu rację, ale wtedy jedyne na co zasłużył to przydomek Ubu Strul, którym ochrzcili go niewdzięczni wychowankowie
No, dzisiaj..zasłużyłby na wiele więcej! w/w zostałby zapewne oskarżony o wstecznictwo (żeby o prawicowych odchyleniach nie wspomnieć!), a tzw. 'organizacje społeczne' i 'fundacje' rozmaite napiętnowałyby tę karygodną postawę, ba! doczekałby pewnie 'Artykułu' w Przekroju
Wtedy też było niezgorzej - doczekał się audycji w radio tudzież artykułu w jakimiś dzienniku i to chyba niejednego.
Osobiście się nie dziwię. Jeszcze w 1996 kopciła Popularesy bez filtra jak stary murarz.
'Starą panną' była. Latała w półbutach i paliła jak smok.
Jej ojciec Krzysztof był oceniany nieciekawie...
[..] i nie zgodził się na przyłączenie szkoły do ogólnopolskiego (czy może ogólnowarszawskiego) strajku w roku 92 (o ile mnie pamięć nie myli). Podobnie jak tego, że stwierdził iż matura to egzamin państwowy, a nie czysta formalność i nikt nie powiedział, że każdy musi go zdać, co spowodowało, że w pewnym momencie Konopnicka miała największy odsetek osób, które oblały maturę w całej Warszawie. Z perspektywy czasu muszę przyznać mu rację, ale wtedy jedyne na co zasłużył to przydomek Ubu Strul, którym ochrzcili go niewdzięczni wychowankowie
No, dzisiaj..zasłużyłby na wiele więcej! w/w zostałby zapewne oskarżony o wstecznictwo (żeby o prawicowych odchyleniach nie wspomnieć!), a tzw. "organizacje społeczne" i "fundacje" rozmaite napiętnowałyby tę karygodną postawę, ba! doczekałby pewnie "Artykułu" w Przekroju
Z XLII M. Konopnickiej...ś.p. M. Strulak...
Byłem tam w tej klasie, której wychowawcą był pan Strulak. Byliśmy jego 'oczkiem w glowie', w związku z czym nie bardzo mogę powiedzieć coś złego na jego temat. Mam tylko nadzieję, że (i ciekaw jestem czy) za czasów pani Radziwiłł atmosfera w pokoju nauczycielskim wróciła do normy.
E! To w takim razie musieliśmy biegać do Konopy w tym samym czasie! Co prawda jeżeli nie mylę się w rachunkach, Ty musiałeś być w klasie o jedno oczko wyżej ode mnie. Ja uczęszczałem do tej zacnej budy w latach '92-'96.
A co do p. Strulaka, to nie wiem co miał za uszami jako burmistrz Wilanowa, ale jako dyrek i nauczyciel był w porządku. Tzn. oczywiście uczniowie nie mogli mu darować takich grzechów jak to, że np. stwierdził iż nauczyciel to zawód, który nie może strajkować i nie zgodził się na przyłączenie szkoły do ogólnopolskiego (czy może ogólnowarszawskiego) strajku w roku 92 (o ile mnie pamięć nie myli). Podobnie jak tego, że stwierdził iż matura to egzamin państwowy, a nie czysta formalność i nikt nie powiedział, że każdy musi go zdać, co spowodowało, że w pewnym momencie Konopnicka miała największy odsetek osób, które oblały maturę w całej Warszawie. Z perspektywy czasu muszę przyznać mu rację, ale wtedy jedyne na co zasłużył to przydomek Ubu Strul, którym ochrzcili go niewdzięczni wychowankowie
Z XLII M. Konopnickiej...ś.p. M. Strulak...
Byłem tam w tej klasie, której wychowawcą był pan Strulak. Byliśmy jego "oczkiem w glowie", w związku z czym nie bardzo mogę powiedzieć coś złego na jego temat. Mam tylko nadzieję, że (i ciekaw jestem czy) za czasów pani Radziwiłł atmosfera w pokoju nauczycielskim wróciła do normy.
No tak; ja to matura '67.
Z XLII M. Konopnickiej.
Odwiedziłem Ją w roku 1997; wyglądała na zmęczoną życiem...
Osobiście się nie dziwię. Jeszcze w 1996 kopciła Popularesy bez filtra jak stary murarz.
Z XLII M. Konopnickiej.
Odwiedziłem Ją w roku 1997; wyglądała na zmęczoną życiem...
Byłem tam na pogrzebie Anny Radziwiłł
I mojej też ...
To ty też jesteś z XLI J. Lelewela?
Nie. Ale blisko. Z XLII M. Konopnickiej.
Pani Radziwiłł była tam krótko, w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku, nauczycielką i dyrektorką, zastępując na tym stanowisku ś.p. M. Strulaka, który na onczas olał dyrektorowanie naszą budą, na rzecz burmistrzowania w Wilanowie. Niezdrowo się to dla niego skończyło jak się później okazało.
Byłem tam na pogrzebie Anny Radziwiłł
I mojej też ...
To ty też jesteś z XLI J. Lelewela?
Byłem tam na pogrzebie Anny Radziwiłł
I mojej też - chociaż na pogrzeb nie dotarłem. Pani Radziwiłł, kiedy mnie uczyła w szkole średniej, orzekła że jestem anarchistą i z tego powodu pożyczyła mi orwellowe "W hołdzie Katalonii" (jeszcze w wydaniu "drugoobiegowym"). Nie wiem czy taki był jej ukryty zamiar, ale po przeczytaniu książki stwierdziłem, że nie chce być anarchistą.