zdjęcie to przypomniało mi wycieczkę botaniczną na pierwszym roku studiów do Motycza Leśnego. zwłaszcza jak przeleciał ekspres i jednej z koleżanek wciągnęło teczkę z okazami do zielnika pod koła pociągu. śmiechu było co nie miara. a może to był Stasin Polny?
Komentarze 5