Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
nie mów do mnie misiu.
przykład fajnej piosenki
Wiem o czym mówisz i myślę podobnie.
Czasami siada komunikatywność języka.
Już kiedyś o tym wspominałem.
Poza tym jam samouk, miewam czasem braki.
Chodziło mi jedynie że życie po za nim samym nie ma innego sensu, owszem możemy sobie jakiś nadać, ale niewiele to zmienia w kosmosie.
ja miałem filozofię tylko przez rok, też ze mnie żaden filozof. Mimo, że przeżywałem wtedy okres buntu i "rock'n'rolla" to wykłady profesora na prawdę dawały do myślenia
Czasami siada komunikatywność języka.
Już kiedyś o tym wspominałem.
Poza tym jam samouk, miewam czasem braki.
Chodziło mi jedynie że życie po za nim samym nie ma innego sensu, owszem możemy sobie jakiś nadać, ale niewiele to zmienia w kosmosie.
No dobra lubię i Metallicę i Pucciniego.
I nie generalizuję. Wydaje mi się że po prostu nie rozumiemy się.
Wiesz możesz powiedzieć że sensem twego życia jest np. żona, dziecko, praca ect. - ale nie o to chodzi. To jak szukanie boga. Niemożliwość poznania empirycznego. Można wierzyć albo nie. Szukanie sensu może i ma sens, ważne by się nie zafiksować i nie przegapić przez to życia.
Ogólnie wszystko to brzmi banalnie, ale cóż jak nie banały są jedynie prawdziwe.
Kazik powiedział bardzo mądrze, coś w stylu: "Nawet jeśli nie wierzysz w Boga, powinieneś się tak zachowywać jakby był". Miałem filozofię z profesorem Ludwikiem Kostro. Wygoogluj jeśliś ciekaw
I nie generalizuję. Wydaje mi się że po prostu nie rozumiemy się.
Wiesz możesz powiedzieć że sensem twego życia jest np. żona, dziecko, praca ect. - ale nie o to chodzi. To jak szukanie boga. Niemożliwość poznania empirycznego. Można wierzyć albo nie. Szukanie sensu może i ma sens, ważne by się nie zafiksować i nie przegapić przez to życia.
Ogólnie wszystko to brzmi banalnie, ale cóż jak nie banały są jedynie prawdziwe.
Bo ja mam szybkie i luźno powiązane skojarzenia. Dzięki temu żyje mi się barwniej i ciekawiej
edit; literówka, albo litrówka.
ja też, dlatego też czasami się ludziska dziwują. Zostałem pokonany własną bronią, w tym wypadku 80letni Zenek się podpiął
edit; literówka, albo litrówka.
Tomasz nigdy do własnej żony nie zwróciłeś się per 'kotku'. Jeżeli nie to jesteś zimny jak głaz
nie, mówię kochanie
szukanie sensu ma sens
Szukanie sensu życia ma sens?
Hmm? Osobliwy i niestety zbyt popularny pogląd.
Wiadomo (po szukaniu sensu przez jakiś czas) że jego sensem jest ono samo, nic poza tym. Ogólnie życie nie ma sensu, po prostu jest.
Edyda dodaje a później go nima.
wybacz ale się nie zgodzę po prostu
szukanie sensu ma sens
Szukanie sensu życia ma sens?
Hmm? Osobliwy i niestety zbyt popularny pogląd.
Wiadomo (po szukaniu sensu przez jakiś czas) że jego sensem jest ono samo, nic poza tym. Ogólnie życie nie ma sensu, po prostu jest.
Edyda dodaje a później go nima.
Tomasz nigdy do własnej żony nie zwróciłeś się per "kotku". Jeżeli nie to jesteś zimny jak głaz
Życie nie ma sensu, tzn szukanie sensu nie ma sensu
generalizowanie nie ma sensu, bo dla mnie szukanie sensu ma sens
pewnie jest jakiś haczyk ale nie łapię tym razem
A o kim jeszcze się mówi 'kotek', 'kotku'? Hmm?
wybacz ale to nadal bez sensu, być może może przed edycją miało większy sens
pewnie jest jakiś haczyk ale nie łapię tym razem
A o kim jeszcze się mówi "kotek", "kotku"? Hmm?
Ten kotek na dwóch czy czterech łapkach?
Ja widzę cztery i ogon piąty
Na ale Darek pyta, czy dwie czy cztery... pewnie jest jakiś haczyk ale nie łapię tym razem
Ten kotek na dwóch czy czterech łapkach?
Ja widzę cztery i ogon piąty