kotydwa napisał(a): Przemur - czy są dostępne jakieś informacje (sieć, książki) o zasadach takiego retuszu? Czy też pozostaje mi wziąć do ręki ze trzy ołówki o różnych twardościach i trenować do bólu na własnych negatywach?
To jest bardzo dobre pytanie, na które jednak nie mam odpowiedzi :-( Jednak jest to technika tradycyjna, więc napewno ktoś coś będzie wiedział. Może warto wrzucić jako wątek na forum?
Przemur - czy są dostępne jakieś informacje (sieć, książki) o zasadach takiego retuszu? Czy też pozostaje mi wziąć do ręki ze trzy ołówki o różnych twardościach i trenować do bólu na własnych negatywach?
Bo, nie ukrywam, mi się zdjęcie powyższe podoba, modelce pewnie zresztą też. I jeśli jest ręcznie, w 'analogowy' sposób retuszowane - to ja też bym chciał tak umieć Swego czasu do dyplomu po studiach poszedłem zrobić sobie zdjęcie (chciałem czarno-białe) - i tu niespodzianka: średni format 6x4,5, negatyw podmalowany ołówkiem. Jeszcze nigdy taki ładny na fotkach nie byłem I już pewnie nie będę.. W Warszawie robiłem, blisko księgarni 'Pod Skrzydłami', jakaś bocznica od Grójeckiej.
Piekna modelka i niezla kompozycja. Za to wsrod ochow i achow, wyskocze z odrobina krytyki
Patrzac na zdjecie, pierwsze co mi sie rzua w oczy to nienaturalna jasnosc bialek oczu i skora pozbawiona faktury. Nie przepadam za przesadnym retuszem w zadnej sytuacji, ale przy czarno-bialym filmie jest on moim zdaniem szczegolnie razacy. Przypominaja sie stare portrety głównie z okresu powojennego, podmalowywane bez opamiętania przez retuszerów.
Zeby nie bylo ze tylko sie czepiam - popatrzcie na prace np. Erwina Olafa (jego galeria ostatnim razem jak sprawdzalem oferowala ogladniecie zdjec w naprawde wysokiej rozdzielczosci). Spora czesc ma taki retusz jaki powinien byc - poniekad mozolna praca - ale zachowujaca naturalne cechy ludzkiego ciała.
Komentarze 13
Przemur - czy są dostępne jakieś informacje (sieć, książki) o zasadach takiego retuszu? Czy też pozostaje mi wziąć do ręki ze trzy ołówki o różnych twardościach i trenować do bólu na własnych negatywach?
To jest bardzo dobre pytanie, na które jednak nie mam odpowiedzi :-( Jednak jest to technika tradycyjna, więc napewno ktoś coś będzie wiedział. Może warto wrzucić jako wątek na forum?
Bo, nie ukrywam, mi się zdjęcie powyższe podoba, modelce pewnie zresztą też. I jeśli jest ręcznie, w 'analogowy' sposób retuszowane - to ja też bym chciał tak umieć
Patrzac na zdjecie, pierwsze co mi sie rzua w oczy to nienaturalna jasnosc bialek oczu i skora pozbawiona faktury. Nie przepadam za przesadnym retuszem w zadnej sytuacji, ale przy czarno-bialym filmie jest on moim zdaniem szczegolnie razacy. Przypominaja sie stare portrety głównie z okresu powojennego, podmalowywane bez opamiętania przez retuszerów.
Zeby nie bylo ze tylko sie czepiam - popatrzcie na prace np. Erwina Olafa (jego galeria ostatnim razem jak sprawdzalem oferowala ogladniecie zdjec w naprawde wysokiej rozdzielczosci). Spora czesc ma taki retusz jaki powinien byc - poniekad mozolna praca - ale zachowujaca naturalne cechy ludzkiego ciała.