03
Czerwony Klasztor, Słowacja, Lubitel 166b, ostatnie z serii, co by nie zanudzać
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 13
byłem tam cholera jhasna.. ale nie umialem się nijak przymierzyć do tego miejsca.. :/
a ja umiałem. po prostu poszedłem do knajpy regionalnej ze św. Piotrem w nazwie i zamówiłem oscypki zasmażane w cieście. jakoś tak.
byłem tam cholera jhasna.. ale nie umialem się nijak przymierzyć do tego miejsca.. :/
a ja umiałem. po prostu poszedłem do knajpy regionalnej ze św. Piotrem w nazwie i zamówiłem oscypki zasmażane w cieście. jakoś tak.
ja tak samo i jeszcze zupę cebulową no i oczywiście piwo
ja tak samo i jeszcze zupę cebulową no i oczywiście piwo
a jakbyś się zastanawiał, jak podejść do tematu zamku w Kieżmarku, to zdradzę Ci w sekrecie, że tam niedaleko jest taka fajna knajpka, w której serwują ser zasmażany w cieście ziemniaczanym.
co do piwa, to nie dla psa kiełbasa. najczęściej robię za szofera, a tam trzeba mieć trzy zera. dlatego raczę się kofolą. co najśmieszniejsze, jak się wchodzi do lokalu z kobietą i się zamówi piwo i kofolę, to stereotypowo postawią piwo przed kobietą, która jest domyślnie pasażerem. całkiem odwrotnie niż u nas.
ja tak samo i jeszcze zupę cebulową no i oczywiście piwo
Ja z powodzeniem łączę jedno z drugim. W moim przepisie na zupę cebulową 1/3 niezbędnej objętości wody - to piwo (powinno mieć wyraźną goryczkę). Nadaje niepowtarzalny aromat.
@Dominik: w tych miejscowościach też bym mógł polecić to i owo. no może z wyjątkiem Szczawnicy, tam nie byłem. jakoś mi nie po drodze chyba było. za to w Bańskiej Bystrzycy, to myśleliśmy że pękniemy. za jedyne 600 koron.
nie lubię jak mi polskie znaki umykają