Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 16
to nie ambona, jeno wieża obserwacyjna p-poż
a patrz... ale tak czy siak nie widziałem tak wysokiej. Można tam wliźć? Piękne okolice
Można tam wliźć?
nawet jakby można było to bym nie wlazł. na chełmskiej też taka stoi, tylko stalowa. przy żółtym szlaku o ile pamiętam
edyta dodaje, że z Koszalina jej nie widać, chyba że z wieżowca na Chałubińskiego
Można tam wliźć?
nawet jakby można było to bym nie wlazł. na chełmskiej też taka stoi, tylko stalowa. przy żółtym szlaku o ile pamiętam
edyta dodaje, że z Koszalina jej nie widać, chyba że z wieżowca na Chałubińskiego
a to czemu? myślałem, że Ty masz doświadczenie z wysokościami
na normalną ambonę myśliwska wlezę, taka jest zdecydowanie za wysoka.
ale lęk wysokości czy nie ufasz konstrukcji? Ja bym się chyba zes..
a tam podesty z kratownic. choć na lekkim gazie byłem, jak to w górach, i w dodatku po podwójnej zupce chińskiej
widzisz, 200km/h na moto nie mam stracha, ale więcej niż 5m w górę na drabinie to niepewnie się czuję. z drugiej strony wlazłem na to:
a tam podesty z kratownic. choć na lekkim gazie byłem, jak to w górach, i w dodatku po podwójnej zupce chińskiej
A na wieży widokowej we Wdzydzach byłeś?
we Wdzydzach nie, byłem w Piasznie, choć tam kapkę strach amiałem, bo trzeszczała i się na wietrze kiwała. oto i ona:
20 metrów, ta wdzydzka ma 35
widzisz, 200km/h na moto nie mam stracha, ale więcej niż 5m w górę na drabinie to niepewnie się czuję. z drugiej strony wlazłem na to:
a tam podesty z kratownic. choć na lekkim gazie byłem, jak to w górach, i w dodatku po podwójnej zupce chińskiej
aż mnie się przypomniało jak kiedyś musiałem wleźć po takim rusztowaniu na kółkach (bez żadnej drabiny), żeby ściągnąć halówkę, którą jeden kolega niefortunnie umieścił na szynie kurtyny rozdzielającej halę AM na dwie części. najlepsze czekało mnie na końcu, bo musiałem wyleźć na zewnątrz rusztowania i wleźć na platformę obywatelską. ale to było 15 kilogramów temu.
widzisz, 200km/h na moto nie mam stracha, ale więcej niż 5m w górę na drabinie to niepewnie się czuję. z drugiej strony wlazłem na to:
a tam podesty z kratownic. choć na lekkim gazie byłem, jak to w górach, i w dodatku po podwójnej zupce chińskiej
aż mnie się przypomniało jak kiedyś musiałem wleźć po takim rusztowaniu na kółkach (bez żadnej drabiny), żeby ściągnąć halówkę, którą jeden kolega niefortunnie umieścił na szynie kurtyny rozdzielającej halę AM na dwie części. najlepsze czekało mnie na końcu, bo musiałem wyleźć na zewnątrz rusztowania i wleźć na platformę obywatelską. ale to było 15 kilogramów temu.
zrazu przypomina mi się scena z "Misia" z czarnoskórym obywatelem kozłującym piłkę i Tym mówiący do panny coś w stylu "kiedyś też taki byłem"
zrazu przypomina mi się scena z 'Misia' z czarnoskórym obywatelem kozłującym piłkę i Tym mówiący do panny coś w stylu 'kiedyś też taki byłem'
"czy ty wiesz, jak ja bylem młody, to też byłem murzynem i grałem w kosza"
zrazu przypomina mi się scena z 'Misia' z czarnoskórym obywatelem kozłującym piłkę i Tym mówiący do panny coś w stylu 'kiedyś też taki byłem'
'czy ty wiesz, jak ja bylem młody, to też byłem murzynem i grałem w kosza'
no no, dokładnie