Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
Błąd taktyczny polegał na fotografowaniu miejsca z taką ilością detali małym obrazkiem i to w dodatku w kolorze.
jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...
jakbym miała większy format, to bym robiła na większym formacie ;-)
Błąd taktyczny polegał na fotografowaniu miejsca z taką ilością detali małym obrazkiem i to w dodatku w kolorze.
jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...
jakbym miała większy format, to bym robiła na większym formacie ;-)
katedre w Kolonii cza robic na kliszy 2x3m ..inaczej sie nie zmiesci
Błąd taktyczny polegał na fotografowaniu miejsca z taką ilością detali małym obrazkiem i to w dodatku w kolorze.
Co do zdjęcia, bardzo fajne i niezły skan (??).
no skan o dziwo wyszedł w miarę (z negatywu na automacie epsona v500), praktycznie nic z nim nie robiłam, oprócz lekkiego podostrzenia po zmniejszeniu
choć mi ten ektar notorycznie wpada w jakąś dziwną magentę...
pokazuje potęgę tej architektury....
Takie katedry wcale nie są proste do focenia..
a mi się bardzo podoba..
pokazuje potęgę tej architektury....
Takie katedry wcale nie są proste do focenia..
ja za przedmówcą.
Nie czepiałbym się jakości bo jak na mały obrazek jest bardzo dobrze, natomiast zadbałbym przy tak symetrycznym kadrze aby był prosty. Bardzo fajny kadr.
Akurat w tym miejscu to dbałam, żeby się nogi pode mną nie ugięły
Nie mam lęku wysokości, ale tam zrozumiałam, że można go mieć ;-)
Niestety schody po których wchodziłam nie był idealnie symetryczne w stosunku do okien, i tak się starałam, ale to juz było na ponad 100m w górę i trochę ręce mi się trzęsły ;-)