Schlacht bei Lodz
Cmentarz wojenny, pamiątka Operacji Łódzkiej 1914 roku. Verdun to był pikuś przy tym, dwa miesiące walk i 200 tysięcy zabitych. FK 13x18, Industar 4 4,5/210 Fuji Super RX (RTG) R09 1+50/15C Agfa Duoscan T1200
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Komentarze 15
Zdjęcie ok, podoba się. I pamięć o czasach dawnych jest warta pochwały.
Ale porównanie do Verdun? Chyba nie trafne.
Wiesz co, ja też jestem historyk-hobbysta-pasjonat
o Verdun sie bardziej pamieta - bo z calej armii francuskiej - 330 pułków piechoty, aż 250-260 przeszło przez Verdun właśnie. Co do obrazow historycznych - slynne dzielo francuskie wydane w 2006 Les 300 Joours de Verdun - opiera sie TYLKO na oficjalnych komunikatach wojennych, czesto przeciez zaklamanych na maksa. O jakims przykladzie czytalem - ze Niemcy pomylili miejscowosci francuskie nazywane podobnie i tę jedną którą mieli zdobyc planowo - nawet nie zaatakowali, ale zdobyli tę drugą, natomiast oficjalny komunikat francuski był taki, że dzielna armia francuska stawila tak zaciety opor w miejscowosci pierwszej, ze niemcy sami uciekli. :>
Ale porównanie do Verdun? Chyba nie trafne.
Czy ponad 700 tyś zabitych, gdzie dwie nogi, dwie ręce, tułów i jakaś głowa to jeden żołnierz, to "pikuś?"
Czy cztery miesiące największego nasilenia bitwy, gdzie dziennie spadało 10 tyś pocisków to "pikuś?"
Gdzie miasteczko Fleur przechodziło 16 razy z rąk do rąk walcząc na bagnety, noże i wręcz to "pikuś?"
Gdzie obrońcy Fortu Vaux, 670 żołnierzy, walcząc przez 6 dni i nocy na gaz napalm i granaty, do niewoli wziętych 22, to "pikuś?"
I to wszystko na pasie ziemi szerokości 4 kilometrów.
Nie pisał bym nic, ale historia to moja pasja i bardzo nie lubię jak ktoś fakty przeinacza, a już porównywanie 200 tyś zabitych do 700 tyś i określenie "pikuś" jest nie na miejscu.
pochodzą z okresu po-. No i pierwszy atak gazowy miał miejsce na terenach polskich - już w 1915.. gdzie Niemcy zastosowali chlor (produkowany, zresztą, a jakże! przez IG Farben)
dla ciekawskich
http://www.bolimow1915.dobroni.pl/media/grh,bolimow-1915,1861,756,352.html
front wschodni w czasie I wojny światowej jest dość kiepsko zbadany i opisany, a dla przeciętnego zjadacza chleba nie istniał
w ogóle jak czytam, o I WŚw... to tam dramatycznie i bez umiaru szafowano życiem żołnierzy. Pod tym w względem, na froncie zachodnim podczas IIWśw. widać było wyraźny postęp.
Ciekawa uwaga. Zmieniła się 'moralność' dowódców? A może nauczyli się dopasować myślenie o taktyce do możliwości technicznych jakie wskutek rewolucji przemysłowej znalazły się w zasięgu ich armii?
No chociażby Francuzi nauczyli się.. nie maszerować w czerwonych portkach pod ogień ckm-ów (chociaż u nich to poszło w drugą stronę i postanowili kolejną wojnę przeczekać na Linii Maginota -co się nie udało, zresztą); poza tym lotnictwo, artyleria, czołgi. Przypomniała mi się jedna anegdota - okopy wojsk niemieckich z I wojny św. na Zachodzie - i tabliczka z napisem: "Niemiecka piechota boi się tylko Boga i własnej artylerii".
EDYTA, przypomniała jeszcze - że, podczas I wojny św. podawanie strat własnych równe było zdradzie i lądowało się za to pod mur (wszędzie) - stąd wszelkie liczby pochodzą z okresu po-. No i pierwszy atak gazowy miał miejsce na terenach polskich - już w 1915.. gdzie Niemcy zastosowali chlor (produkowany, zresztą, a jakże! przez IG Farben)
w ogóle jak czytam, o I WŚw... to tam dramatycznie i bez umiaru szafowano życiem żołnierzy. Pod tym w względem, na froncie zachodnim podczas IIWśw. widać było wyraźny postęp.
Ciekawa uwaga. Zmieniła się "moralność" dowódców? A może nauczyli się dopasować myślenie o taktyce do możliwości technicznych jakie wskutek rewolucji przemysłowej znalazły się w zasięgu ich armii?
Ano prawda ... nasza lokalna historia jest mało znana, a skalą dorównywała i często przewyższała znane powszechnie walki na Zachodzie.
Bo my wiedzę o historii na ogół czerpiemy z hollywoodzkich produkcji. A one są równie wiarygodne co „polskie obozy...” i tajemnica Enigmy.