Robactwo_17
Canon F1-New + Canon 50/3,5 Macro. Tmax100 w D23 1+1. Skan z odbitki - Foma Brom, gradacja normalna, w Dr Beers. Obydwa wywoływacze składane samodzielnie.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 20
Na lekcjach przyrody nigdy nie łaziłem na wagary.
Jedynie "na religię" chodziłem grać w piłkę.
Robactwo. Co to za gromada systematyczna?
Mięczaki. Mollusca.
Robactwo, tego się nie je, chyba że z głodu
Robactwo. Co to za gromada systematyczna ?
Na lekcjach przyrody nigdy nie łaziłem na wagary.
Jedynie 'na religię' chodziłem grać w piłkę.
To gromada z gatunku miękkiego i delikatnego podejścia do tematu - bo zwyczajnie lubię całe to pełzające/skaczące/latające/etc towarzystwo. Tu, na AT, zbiorcza nazwa dla moich pstryków wszystkiego, co mniejsze od piąstki dziecka
Robactwo. Co to za gromada systematyczna?
Mięczaki. Mollusca.
Robactwo, tego się nie je, chyba że z głodu
Ślimaczki, jak ten na zdjęciu, są pyszne - ja jem.
Nie jem z głodu tylko z rozpusty.
To nie robak tylko ryba.
To jest kolejny przykład na to, że nie zawsze z Unii trzeba brać przykład.
Ślimaczki, jak ten na zdjęciu, są pyszne - ja jem.
Nie jem z głodu tylko z rozpusty.
Wolę wódkę
To nie robak tylko ryba.
To jest kolejny przykład na to, że nie zawsze z Unii trzeba brać przykład.
Gadanie, Unia bawi, uczy, wychowuje.
Ślimaczki, jak ten na zdjęciu, są pyszne - ja jem.
Nie jem z głodu tylko z rozpusty.
to ja poproszę o przepis przygotowania na PW
Ślimaczki, jak ten na zdjęciu, są pyszne - ja jem.
Nie jem z głodu tylko z rozpusty.
Jak najbardziej popieram
Ślimaczki, jak ten na zdjęciu, są pyszne - ja jem.
Nie jem z głodu tylko z rozpusty.
to ja poproszę o przepis przygotowania na PW
Przyrządzenie dania z winniczków nabiera uzasadnienia kulinarnego
gdy schwytamy (lub kupimy), około 35-45 sztuk. W pierwszym etapie
poddajemy ślimaczki głodówce. Wkładamy je do wiadra lub gara o dużej
średnicy dna. Na dno wysypujemy dwie garście otrąb pszennych a naczynie
przykrywamy napiętymi rajstopami żony, lub sąsiadki. Należy to zrobić
akuratnie, ponieważ ślimaczki w ucieczce wcale nie są takie powolne.
Areszt trwa nie mniej niż 5 dni. W piątym dniu wybieramy wszystkie do mycia
w zimnej wodzie. Kolej na test „na przetrwanie”. Leżące na dnie zlewozmywaka
ślimaczki, posypujemy obficie solą. Na znak protestu wypuszczą trochę pianki
i bąbelków. Osobniki które nie protestują wyrzucamy – nie żyją zapewne.
Pozostałe jeszcze raz dokładnie płuczemy, myjemy. Teraz należy ślimaczki
uśmiercić. Wstawiamy na ogień gar z wodą; wsypujemy łyżkę soli, „ pięćdziesiątkę”
octu i doprowadzamy do wrzenia. Wrzucamy do wrzątku ślimaczki i gotujemy 7 minut.
Cedzakiem je wyławiamy i studzimy. Małym widelczykiem wyciągamy tuszki ze skorupek,
nożykiem odcinamy „stopę” od reszty – ową resztę wyrzucamy- zostawiamy
stopę i skorupkę. Skorupki wkładamy do gara z wodą mocno osoloną – gotujemy godzinę.
Tuszki też do gara z wodą, solą do smaku, pokrojonymi w słupki : selerem, pietruszką,
marchewką, cebulką i szczyptą majeranku. Gotujemy nie krócej jak dwie godziny-
lekko się w garnku pyrli.
W czasie gotowania nie nudzimy się. Robimy bowiem masło czosnkowe z masła
zwyczajnego: czosnek gnieciemy, natkę pietruszki drobniutko kroimy, szczyptą soli
i pieprzu doprawiamy a, wszystko razem umerdamy.
Ostudzone skorupki napełniamy masłem czosnkowym, na tyle tylko, aby po dwie
tuszki ślimaczka w każdej skorupce zmieścić.
W ostatnim etapie, układamy skorupki na blaszce otworkami do góry – aby masło
się nie wytopiło- blaszkę do piekarnika na 20-minut ( 150 o C).
Na stole szklanka schłodzonego białego wina dopełni niebka w gębie.
... Teraz należy ślimaczki uśmiercić ...
ale jak
Na stole szklanka schłodzonego białego wina dopełni niebka w gębie.
Zostańmy przy tym winie i chlebku z masłem czosnkowym.
No ewentualnie, jak się wino skończy to może być wódka, też schłodzona
... Teraz należy ślimaczki uśmiercić ...
ale jak
"Wstawiamy na ogień gar z wodą; wsypujemy łyżkę soli, „ pięćdziesiątkę”
octu i doprowadzamy do wrzenia. Wrzucamy do wrzątku ślimaczki i gotujemy 7 minut."
Giną w pierwszej minucie.
Agatka miała rację
Czyli tak jak z rakami, a ja myślałem, że przed 'kąpielą'
Agatka miała rację
Bo Agatka ma intuicję kulinarną.
Pozdrawiam Agatkę.
Czyli tak jak z rakami, a ja myślałem, że przed 'kąpielą'
Agatka miała rację
Bo Agatka ma intuicję kulinarną.
Pozdrawiam Agatkę.
a ja raczej nie, bo chciałem do nich strzelać...
Zostańmy przy tym winie i chlebku z masłem czosnkowym.
No ewentualnie, jak się wino skończy to może być wódka, też schłodzona
to ja zostanę przy staropolskiej lornecie z meduzą.
Przyrządzenie dania z winniczków nabiera uzasadnienia kulinarnego
[...]
Na stole szklanka schłodzonego białego wina dopełni niebka w gębie.
Czy to nie wyczerpuje czasem znamion "znęcania się ze szczególnym okrucieństwem" albo wręcz "ślimakobójstwa" (nie przedawnia się)?...