Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
Tmax 400 nie lubi być delikatnie wołanym..
Co znaczy delikatnie?
Wołałem 1+3 w id11 i było w porząsiu. o, tu czy tu.
Nie mam doświadczeń z Tmaxem. Tzn. mam, ale z 400-ką, nie podoba mi się. Może po prostu nie umiem go wywołać?
Tmax 400 nie lubi być delikatnie wołanym.. ale póki mam TXa to tmaxem 400 sobie łba nie zawracam.. tym bardziej że cena ta sama..
Też tak mam.
Plus-x 125 jest już na granicy gwarancji; a ja oszczędzam,
oszczędzam, oszczędzam...
gwarancja mojemu Plus-Xowi skonczyla sie dwa lata temu.. ale leżakuje sobie spokojnie w -18C ..i się nie boję. A jak już skonczę to już wybrałem Tmaxa 100 jako zamiennik.
T-maxy są bardzo dobre. Od dawna z nimi ćwiczę.
Jedynie te chude czernie i cienie są małym mankamentem.
Wymyśliłem, że podniosę temperaturę wołania - może się "obtłuszczą".
W trixsie i plus-x, cienie i czernie potrafią błyszczeć.
Plus-x 125 jest już na granicy gwarancji; a ja oszczędzam,
oszczędzam, oszczędzam...
Ja nie przeżywam tego dramatu, FP4+ jest cały czas dostępny u pana w labie (taniej niż na allergo).
Tak więc, jakby co, to mam na czym zrobić zdjęcie.
Też tak mam.
Plus-x 125 jest już na granicy gwarancji; a ja oszczędzam,
oszczędzam, oszczędzam...
gwarancja mojemu Plus-Xowi skonczyla sie dwa lata temu.. ale leżakuje sobie spokojnie w -18C ..i się nie boję. A jak już skonczę to już wybrałem Tmaxa 100 jako zamiennik.
Plus-x 125 jest już na granicy gwarancji; a ja oszczędzam,
oszczędzam, oszczędzam...
no to ja dlatego dawno zrezygnowałem z 'pojedynczych przygód' ..
No pewnie, pewnie. Ale wiesz jak jest, człowiek musi zaszaleć bo inaczej się udusi.
Przy okazji, od jednego z naszych forumowych (forowych) Kolegów dostałem dwie rolki agfowskiego Isopana, 40 i 100, jeszcze z drewnianymi rolkami, z datą ważności do 1965 r. I jak tu się oprzeć?!
Ale, jak wspomniałem, poprzedni film wyszedł mniej więcej poprawnie, więc pewnie partia była inna.
A może nie, może budujecie metro pod morze ?
Poprzedniego (fakt, że wołałem w A49) ten problem nie dotyczył. Ot taka ciekawostka.
Z jakością też dramatu nie ma panie perfekcjonisto