Port Jachtowy w Gdańsku
Nie wiem czy tak się nazywa bo inne jednostki też tam widziałem, za to jestem pewien, że to Gdańsk :) Przewrotnie dedykuję nie DAADowi lecz Maciejce, który nie mógł doczekać się mojego koloru z otworka. Słowa dotrzymałem, film przeleżał pół roku w kamerze ;)
Komentarze 4
Dla Budynia ważniejszy był napis „im. Lenina” za 70 tysięcy złotych.
Nazwijmy to „Mariną” aczkolwiek na razie to określenie jest nieco na wyrost
Dla Budynia ważniejszy był napis „im. Lenina” za 70 tysięcy złotych.
A Daad tak kiedyś zawitał?
Ja byłem, wieczorem, z Velvią. Muszę powtórzyć.