Awatar pedzel
pedzel

Jeżu!

eos 300 fujifilm 200 sigma 135-400 f/4.5 Wkurzyłem się na ten film bo słabo łapie kolor światła. Było dużo lepsze, wpadało już ze złotego w fiolet a tu lipa na skanie..

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 10

Awatar pedzel
pedzel 14 lat temu
sej napisał(a):
pedzel napisał(a):
sej napisał(a):
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.


Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę.


Zgoda, pokażę, ale dopiero w poniedziałek wieczorem.
Zdjęcia są w lapku który pojechał na wycieczkę.


kent wejt!
Awatar sej
sej 14 lat temu
pedzel napisał(a):
sej napisał(a):
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.


Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę.


Zgoda, pokażę, ale dopiero w poniedziałek wieczorem.
Zdjęcia są w lapku który pojechał na wycieczkę.
Awatar ugory
ugory 14 lat temu
słodziak, mnie tylko zawsze przeraża ilość robactwa pomiędzy igłami
Awatar pedzel
pedzel 14 lat temu
sej napisał(a):
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.


Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę.
Awatar sej
sej 14 lat temu
"Musiało to niecodziennie wyglądać, banda kocurów i pośrodku jeż Jak dla mnie kapitalny temat do zdjęć!"

Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.
Awatar pedzel
pedzel 14 lat temu
sej napisał(a):
MartaW napisał(a):
Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.


Nie niepokojone, szybko się przyzwyczajają do ludzi i zajmowanego
przez człowieka terenu. Parę lat temu, odwiedzał nasze podwórko
jeżyk, codziennie o 19:oo. Była to pora karmienia naszych kotów.
Bez żenady właził w stado i zajmował miejsce przy misce.
Koty miały do niego stosunek jak do 'jeża'. Nie miały jednak
sposobu na odpędzenie jeżyka. Po zimie już nie wrócił-chyba się
wyprowadził w inne strony. Jeże nie przywiązują się do terenu.


Musiało to niecodziennie wyglądać, banda kocurów i pośrodku jeż Jak dla mnie kapitalny temat do zdjęć!
Awatar sej
sej 14 lat temu
MartaW napisał(a):
Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.


Nie niepokojone, szybko się przyzwyczajają do ludzi i zajmowanego
przez człowieka terenu. Parę lat temu, odwiedzał nasze podwórko
jeżyk, codziennie o 19:oo. Była to pora karmienia naszych kotów.
Bez żenady właził w stado i zajmował miejsce przy misce.
Koty miały do niego stosunek jak do "jeża". Nie miały jednak
sposobu na odpędzenie jeżyka. Po zimie już nie wrócił-chyba się
wyprowadził w inne strony. Jeże nie przywiązują się do terenu.
Awatar pedzel
pedzel 14 lat temu
sej napisał(a):
I tak masz szczęście, ponieważ unikają światła.
Zagadkowy jest też pobyt jeżyka na otwartej przestrzeni.
Być może pilnie szukał wody, albo też samiczki?


Utknął tamtego dnia na ogrodzonym sporym podwórku przy stawie, stąd obecność w takim świetle. Może go zwabiły robale używane przez wędkarzy?
Awatar MartaW
MartaW 14 lat temu
Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.
Awatar sej
sej 14 lat temu
I tak masz szczęście, ponieważ unikają światła.
Zagadkowy jest też pobyt jeżyka na otwartej przestrzeni.
Być może pilnie szukał wody, albo też samiczki?