Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 23
ja z niecierpliwością czekam na zdjęcie Dariusza na dinozaurze.
w okolicach wjazdu do Sun City robiliśmy dzieciom i sobie zdjęcia na 6m krokodylu
szkoda, że przepadły przy kolejnych przeprowadzkach; może wrócimy tam w 2013r.???
(...)a ja siedzę w aktach
Hmmm...
Edytor dodaje, że jak się kto przyjrzy to z tyłu piękny ster zobaczy.
Na takim kajaku siadało się dupą na poszyciu, z tyłu, bo ze środka okropnie niewygodnie się wiosłowało
Kto siadał, ten siadał; ja siadałem z przodu - ten kajak jest taki sam
To były lata pięćdziesiąte, nie był kapoków, kajaków też nie było. A za spowodowanie katastrofy na drodze, pijany kierowca otrzymywał złagodzenie wyroku (powód: był pijany)
a ja miałem gumowe 'koło ratunkowe'
stan upicia jako okoliczność łagodząca to fajny pomysł (dobrze, że już były...)
widzisz.... Ty jeździsz na łódce a ja siedzę w aktach
Bo w życiu tak już jest, ze każdemu dane co innego. Ja na łódce, bom człowiek prosty. Co prawda akty lubię.
do takiego jednego, co go dzisiaj na dużej odbitce widziałem.
Mów otwarcie bez ogródek, na liście gończym.
Ważne, że pływałem od zawsze.
Jak dawałeś radę sam w tym kajaku, skoro ledwie wiosło dzierżysz?
Nie ściemniasz czasem? A gdzie kapok? Czy wtedy nie było przepisu, że nielaty kapok muszą mieć? ;-)
Takich nam trzeba