Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 14
polecam 'nasz chlib', okowitę bandytów z UPA. ma taką zaletę, że zawierała witaminę C w dawce leczniczej.
a to chyba bym się Piotrusiu do Ciebie musiał wybrać, ciężko raczej o napitek z południowego wschodu na północnym zachodzie. pozostaje wszak import prywatny, ale znane i dostępne mi szlaki handlowe jakoś tak nie biegną.
z cyrylicznych piłem taką:
[...]
gębę po radziecku wykręcała i dwóch chłopa do pełna zatankowało
polecam "nasz chlib", okowitę bandytów z UPA. ma taką zaletę, że zawierała witaminę C w dawce leczniczej.
Coś sugerujesz? Pochodzę z Lublina, miasta które sobie za siedzibę obrał sam Janusz Palikot, więc co miałem konopi nie widzieć.
no Jacku, z takim argumentem ciężko polemizować. pozwolisz, że na pana Janusza spuszczę zasłonę milczenia.
gębę po radziecku wykręcała i dwóch chłopa do pełna zatankowało
widać, żeś miastowy.
Coś sugerujesz? Pochodzę z Lublina, miasta które sobie za siedzibę obrał sam Janusz Palikot, więc co miałem konopi nie widzieć.
Cieszę się, że podlinkowałeś to słynne zdjęcie będące alegorią społeczno-polityczną. Filip walczący w obronie wolnych konopi jest jak najbardziej na czacie. To znaczy na czasie.
widać, żeś miastowy. to pszenica jest.
Ja tu widzę początek jakiegoś nowego trendu, hmm, pomyślmy... Zzawinklapatrzyzm?
nie jest to dla nas żadnym nihil novi:
Cieszę się, że podlinkowałeś to słynne zdjęcie będące alegorią społeczno-polityczną. Filip walczący w obronie wolnych konopi jest jak najbardziej na czacie. To znaczy na czasie.
Ja tu widzę początek jakiegoś nowego trendu, hmm, pomyślmy... Zzawinklapatrzyzm?
nie jest to dla nas żadnym nihil novi:
zajeb*ste
też tak myślę, choć brakuje paluszków