Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 24
Nie wiem jak Wy, ale ja bym się napił wódki
Sam środek tarczy. Malczer. I pora najwłaściwsza.
... Znów koncepcja Malczera zwyciężyła.
Bo rzeczy proste są najlepsze
wkleję raz jeszcze
... Znów koncepcja Malczera zwyciężyła.
Bo rzeczy proste są najlepsze
Nie wiem jak Wy, ale ja bym się napił wódki
mam siódemkę w lodówce, możecie wbijać
wódki nie piłem już od lat tak na oko 10cię, ja jestem taki soft alkoholik, tylko na piwie jadę ale z malczerem się chętnie napiję jak trzeba będzie.
Czasem za mną chodzi taka oszroniona setka
Nie wiem jak Wy, ale ja bym się napił wódki
Nie wiem czemu ale Ty zawsze masz rację.
teraz już nie pływam, aczkolwiek wciąż mnie kusi coby sobie 470 kupić do szaleństw
Jaki problem, wpadnij do Iławy kanał czynny do września. Jak miał Dąbrowski na imię, być może znam. Świat nie jest taki wielki.
Bardziej by pasował dyplom profesora nadzwyczajnego do nie bycia profesorem
Dawniej o czym możesz z racji wieku nie wiedzieć, uniwersalny był tytuł docenta.
ja na szczęście nie jestem ofiarą wyższego wykształcenia, no chyba, ze kurs zrywania czereśni mi się do tego zalicza
To mnie miło ubodłeś, ja robiłem w LOK Jastarnia. Z doświadczenia wiem, że nie patenty są ważne, ale klasa żeglarza. Jeden ją ma inny nie. Zupełnie jak w życiu, mieć dyplom profesora zwyczajnego, nie oznacza bycia profesorem.
Ps. za miły komentarz nie wyżywam się na Twoich zdjęciach przez tydzień.
no wiesz ? właśnie się masz powyżywać.
wracając do pływania, pewnie że nie patenty są ważne, tak jak piszesz,
ale trezbież wspominam bardzo miło. To była szkoła z charakterem, klasą, i nie wypuszczała przypadkowych szuwarowców. Do dzisiaj Kapitana Dąbrowskiego wspominam jak piłował na nawigacji.
teraz już nie pływam, aczkolwiek wciąż mnie kusi coby sobie 470 kupić do szaleństw
Bardziej by pasował dyplom profesora nadzwyczajnego do nie bycia profesorem
Dawniej o czym możesz z racji wieku nie wiedzieć, uniwersalny był tytuł docenta.
mieć dyplom profesora zwyczajnego, nie oznacza bycia profesorem.
Bardziej by pasował dyplom profesora nadzwyczajnego do nie bycia profesorem
To mnie miło ubodłeś, ja robiłem w LOK Jastarnia. Z doświadczenia wiem, że nie patenty są ważne, ale klasa żeglarza. Jeden ją ma inny nie. Zupełnie jak w życiu, mieć dyplom profesora zwyczajnego, nie oznacza bycia profesorem.
Ps. za miły komentarz nie wyżywam się na Twoich zdjęciach przez tydzień.
Ma jedną wadę, zawsze zwraca się per pan. Dodam, że nie tylko do mnie.
Darek, może wytłumacz mu, że samo Pan wystarczy
poza tym grzeczność to jest, to czego brakuje coraz bardziej w codziennym życiu.
ps
pochwalę się, wiem, że daleko mi do Ciebie ale, sternika jachtowego robiłem w trzezbieży w 1987 roku, to była dobra szkoła
Wyślij go do pracy na Wyspy to się oduczy
Raczej nie, to u nich rodzinne, znam Jego ojca. To Iławskie Kasprzaki nic ich nie zmorze.
Ma jedną wadę, zawsze zwraca się per pan. Dodam, że nie tylko do mnie.
Wyślij go do pracy na Wyspy to się oduczy
Czy ja wiem, żona nie trunkowa i jej się podoba. Może ja za wybredny jestem, zresztą w moim wieku wiem tylko co mi się nie podoba.